Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
545 postów 2715 komentarzy

Asymetryczna symetria w Przyrodzie

waldemar.m - Fizyka dla tych, którzy chcą zrozumieć! Polityka dla tych, którzy zrozumieli!

waldemar.m mówi dość branży stalowej i ...ABW

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gdybym tego nie przeczytał (patrz niżej), to bym nie uwierzył. Zresztą poczytajcie sami:

 

Branża stalowa mówi dość wyłudzaniu VAT

Autor:  wnp.pl (Renata Dudała)  |  20-08-2012 11:18

Dystrybutorzy wyrobów hutniczych mówią stop zjawisku wyłudzania podatku VAT. Nasilający się proceder może doprowadzić w krótkim czasie do całkowitej dezorganizacji rynku. Budżet traci nawet 400 mln zł rocznie.

 

Zasygnalizujmy istotę problemu:

 

Przeciwstawiając się procederowi nieuczciwego handlu stalą firmy zrzeszone w Polskiej Unii Dystrybutorów Stali podpisały "Deklarację odpowiedzialnego handlu wyrobami hutniczymi".

Proceder, który zatacza coraz większe kręgi w różnych krajach Europy oraz w wielu działach gospodarki, stał się w ostatnim okresie prawdziwym utrapieniem krajowej branży stalowej. Nieuczciwe firmy, deklarujące eksport wyrobów hutniczych do innych krajów UE by skorzystać z zerowej stawki podatku VAT, wykorzystują zjawisko tzw. "karuzeli podatkowej" i wprowadzają towar z powrotem do kraju, w cenie obniżonej o stawkę podatku. Uzyskana w ten sposób przewaga nad legalnie działającymi podmiotami może doprowadzić do całkowitej dezorganizacji rynku a co za tym idzie, stanowi realne zagrożenie dla funkcjonowania polskich dystrybutorów.

 

http://www.wnp.pl/wiadomosci/176919.html

 

Przeczytajcie jeszcze raz tytuł artykułu i porównajcie go z wytłuszczonym fragmentem niebieskiego tekstu. O jakim wyłudzaniu pisze dziennikarka? O jakim wyłudzaniu chrzanią dystrybutorzy stali. Przecież jak byk stoi w nim, że:

 

"... i wprowadzają towar z powrotem do kraju, w cenie obniżonej o stawkę podatku."

 

Nic wam to nie przypomina? Przecież to "najuczciwszy" mechanizm Romana Kluski. On pierwszy wpadł na pomysł sprzedaży komputerów dla polskiego rządu z ominięciem podatku VAT, wysyłając je z polski do Słowacji, a następnie wprowadzając je do polski po niższej cenie.

 

Czy Kluska wyłudził VAT?

 

Nawet mu to do głowy nie przyszło! On po prostu zastosował mechanizm pozwalający mu działać w warunkach rynkowej konkurencji. Jeżeli jego zagraniczni konkurenci mieli możliwość grać ceną przetargową w granicach sławetnego polskiego VAT, to dlaczego nasz przedsiębiorca miałby być tego pozbawiony?

 

Jaki wniosek?

 

Tak długo, jak długo będzie można grać na tej różnicy cen, tak długo ludzie będą to robić i będzie to logicznie uzasadnione.

 

 

P.S.: Dzisiaj to samo:

 

Prezesi spółki handlującej stalą podejrzani o wyłudzenie VAT

 

- Funkcjonariusze Delegatury ABW w Katowicach, działając na polecenie Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, zatrzymali na terenie Częstochowy dwie osoby, którym zarzuca się m.in. pranie brudnych pieniędzy na kwotę ponad 300 mln złotych, fałszowanie dokumentacji finansowej oraz wyłudzenie podatku VAT.

 

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że mechanizm przestępstwa był typowy dla tego typu oszustw: poprzez zorganizowaną sieć firm-słupów prowadzono fikcyjny obrót wyrobami stalowymi między krajami Unii Europejskiej, co jest równoznaczne z zaistnieniem wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów.

Transakcje te były wykonywane przy zerowej stawce VAT, podczas gdy sprzedaż wyrobów stalowych na rynku krajowym jest opodatkowana pełną stawką tego podatku. Dla uwiarygodnienia tych działań tworzono fałszywą dokumentację w postaci m.in. faktur VAT.

 

http://hutnictwo.wnp.pl/wiceprezes-i-dyrektor-spolki-handlujacej-stala-podejrzani-o-wyludzanie-vat,177002_1_0_0.html

 

Jakie lekarstwo?

 

Są tylko dwa sposoby uniknięcia nieporozumień w tej sferze:

 

1. Zlikwidować zerową stawkę podatku VAT na eksport. Nasza branża stalowa i tak robi nas w konia. Ich pracownicy zarabiają niewspółmiernie mało w porównaniu ze swoimi kolegami z Zachodu, ale stal sprzedają nam po cenach światowych.

 

2. We wszystkich przetargach, w których uczestniczą firmy z zagranicy, pozwalać polskim firmom uczestniczyć z ceną pomniejszoną o podatek VAT.

 

Konkluzja końcowa może być tylko jedna:

 

Nie ma mowy o żadnym wyłudzaniu VAT. Jedyne o co chodzi w tym całym burdelu ze stalą, to nieuczciwa konkurencja celem której jest usunięcie rywali z rynku.

I nie jest to konkurencja ze strony tych, co handlują zgodnie z mechanizmem Kluski. Tymi, którzy stosują nieuczciwe praktyki są ci, co mają swoje sposoby do napuszczania ABW na konkurentów.

KOMENTARZE

  • @waldemar.m
    " poprzez zorganizowaną sieć firm-słupów prowadzono fikcyjny obrót wyrobami stalowymi między krajami Unii Europejskiej, co jest równoznaczne z zaistnieniem wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów ... i wprowadzają towar z powrotem do kraju, w cenie obniżonej o stawkę podatku."

    No popatrz. Ten sam mechanizm opisany jest na "taśmach PSL-u", gdzie utrwalona jest rozmowa Serafin - Łukasik a nikt nie chce się zainteresować tym, że prawie 1000 ton mięsa poprzez słupy wyprowadzonych i z powrotem wprowadzonych na krajowy rynek, truło setki tysięcy Polaków i to za pozwoleniem Głównego Inspektora Sanitarnego ...

    "WS: Pokaż…

    WŁ: O ten artykuł, że jest słup. Jak chcesz to sobie skopiuj.

    WS: Jest słupem… Skąd to, z „Farmera”?

    „FARMER”

    pismo dla rolników

    WŁ: Tak. Twoja branża. To jakiś czas temu było. Ale akurat mi się wzięło, to ci wziąłem. Ale skoro interesujesz się, to ci mówię. Natomiast…. (pukanie do drzwi).

    WS: Ale to jest o Maksymiuku, nie?

    JANUSZ MAKSYMIUK

    ur. 1947 r. Poseł trzech kadencji (I, II i V). W latach 2005-07 wiceszef klubu parlamentarnego Samoobrony.

    WŁ: Nie…

    WS: Mięso, mięso, słupy?

    WŁ: Co?

    WS: Mięso, słupy?

    WŁ: Jak mięso, słupy?

    WS: Byli nimi bezdomni z dworca kolejowego w Krakowie. Transakcję zrobiono w oparciu o nich. Mięso pozostało w kraju. To jest to?

    WŁ: Poczekaj, poczekaj… Elewarr, tak.

    WS: To oni mają to samo na łbie co Maksymiuk i Zdunowski?

    KAZIMIERZ ZDUNOWSKI

    były szef ekspertów Samoobrony

    WŁ: Masz, ale słup jest słupem.

    WS: Ale mięso pozostało w kraju. O to mi chodzi, nie?
    ...
    WS: Ta cała banda…

    WŁ: To wszyscy ci teraz awansowali…

    WS: Wojtyła…

    WOJTYŁA

    nie udało nam się ustalić, o kogo chodzi"
    http://archiwum.pb.pl/2637286,96862,to-sie-nadaje-do-prasy

    Nawet Andrzeja Wojtyły "nie udało się" im namierzyć ... :)))
    Redakcja "nie mogła" znaleźć... "zapomniały" o nim nie tylko służby, ale także Julia Pitera, Ewa Kopacz ...

    ... jeśli wszystko pójdzie po myśli Agnieszki Pachciarz i jej mocodawców, nie będzie ona pierwszym pracownikiem pleszewskiego szpitala, który sięgnął po tak wysokie stanowisko w stolicy. W latach 1992/93 w rządzie Hanny Suchockiej ministrem zdrowia był Andrzej Wojtyła - który w latach 1980-1992 był lekarzem w pleszewskim szpitalu. Potem raz jeszcze był podsekretarzem stanu w mi-nisterstwie, był też Głównym Inspektorem Sanitarnym. W 2010 wygrał konkurs na dyrektora Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie ...
    ... Dość ciekawy w karierze Andrzeja Wojtyły jest również "sensacyjny" wątek, wykryty przez "nieustraszoną" Julię Piterę:

    "Opłacali prywatne rachunki z konta urzędu. Wypłacali zaliczki z kasy na gębę. Wykorzystywali samochody służbowe do celów prywatnych. Chodzi o wysokich urzędników państwowych - Głównego Inspektora Sanitarnego i jego współpracowników ...
    ... Ewa Kopacz znała Andrzeja Wojtyłę z dawnych lat ...
    http://normalny.nowyekran.pl/post/66837,mamy-atrape-premiera-atrape-ministra-zdrowia-czas-na-atrape-prezesa-nfz

    Pozdrawiam
  • STAL
    Żeby obracać stalą w Polsce trzeba mieć układy. Jest kilka firm, które odbierają stal z hut oraz sprowadzają z zza granicy. Ciekawe zjawisko. Kolega, który ma kilka składów/hurtowni budowlanych na pytanie o stal strasznie się poci...
  • @WIŚNIA
    "Kolega, który ma kilka składów/hurtowni budowlanych na pytanie o stal strasznie się poci..."

    Nic dziwnego, że się poci. Przecież to taka sama masówka jak złom, węgiel, spirytus, zboże, ropa ... - mafie: złomowa, paliwowa ... przecież nie oddadzą pola jakimś cieniasom.
  • @1normalnyczlowiek 23:37:21
    > Tu wątpię, czy stal wywozili i wwozili fizycznie, czy tylko faktury
    > krążyły między firmami słupami ...

    A co w tym dziwnego, niedobrego, nielegalnego czy nagannego? Niby dlaczego nie mógłbym posiadać jakichś dóbr, które są po świecie rozproszone i sobie leżą w różnych miejscach? Niby dlaczego nie mógłbym sprzedać czegoś co mam w piwnicy i nadal trzymać to w tej piwnicy za moją i nowego właściciela zgodą? Niby dlaczego nie mógłbym sobie kupić coś co ktoś ma w piwnicy w innym kraju i trzymać to u niego, a potem to sprzedać z jeszcze innego kraju? Dlaczego towar nie mógłby pozostawać cały czas w jednym miejscu zmieniając jednocześnie kilkukrotnie właściciela? Niby dlaczego właściciele nie mogliby się wymieniać dokumentami potwierdzającymi ich własność bez fizycznego przemieszczania przedmiotów tej własności?
  • @1normalnyczlowiek 23:37:21
    #Tu wątpię, czy stal wywozili i wwozili fizycznie, czy tylko faktury krążyły między firmami słupami ...#

    Przy takich wątpliwościach jedno jest pewnikiem: Jeśli stal nie wyjechała z Polski, to naruszycielami prawa są celnicy.
  • @GPS.1965
    "Niby dlaczego właściciele nie mogliby się wymieniać dokumentami potwierdzającymi ich własność bez fizycznego przemieszczania przedmiotów tej własności?"

    Ależ nikt tego nie chce zabraniać. Byleby ponosili od tych swoich transakcji stosowne opłaty i podatki ... Jedynie nie zgadzam się, by moje pieniądze szły na to, że ktoś z kimś sobie powymienia papiery ...
    Czym innym z kolei jest faktyczna wartość dodana produktu, z tytułu jego pochodzenia, np. spoza kraju.
  • @GPS.1965 00:52:02
    #Niby dlaczego właściciele nie mogliby się wymieniać dokumentami potwierdzającymi ich własność bez fizycznego przemieszczania przedmiotów tej własności?#

    Pan widocznie czegoś nie zrozumiał z intencji wprowadzenia podatku VAT. Jeśli dobro jest obłożone podatkiem VAT, to tylko fakt jego FIZYCZNEGO eksportu zwalnia operację od tego podatku.

    Głupota polskich urzędników polega na tym, że oni potencjalnego eksportera (powtarzam: POTENCJALNEGO eksportera) zwalniają z VAT i dlatego on kupuje stal wewnątrz kraju po cenie niższej o VAT.

    A powinien kupować po normalniej cenie z VAT i dopiero importer powinien zwracać się do władz Polski o zwrot tego podatku.

    Dostawałby go tylko wtedy, gdy sprzedający (czyli polski eksporter) poinformowałby Urząd Skarbowy o fakcie planowanego przekroczenia granicy podając jednocześnie jakim środkiem transportu towar będzie przekraczał granicę (numer wagonu) i przez jakie przejście graniczne opuści kraj.

    Towar, który nie opuściłby granic kraju nie mógłby pretendować do zwrotu ładunku.
  • @waldemar.m
    "Jeśli stal nie wyjechała z Polski, to naruszycielami prawa są celnicy."

    To możliwe ... Ale również jest możliwe podrabianie stosownych dokumentów, bez wiedzy celników.
    Skoro w obecnych czasach jest możliwe, że są problemy z korzystaniem z Krajowego Rejestru Sądowego i Krajowego Rejestru Karnego, to świadczy, że nadal twórcami naszego prawa są głównie oszuści współpracujący od lat z przestępcami a podającymi się za prawników, konstytucjonalistów i za inne zollne filary naszego (bez)praw(i)a ...
  • @1normalnyczlowiek 01:38:44
    > Byleby ponosili od tych swoich transakcji stosowne opłaty i podatki

    Stosowne, czyli jakie? Jakie podatki i opłaty są stosowne w stosunku do przemieszczania się towarów? Czy stosowny podatek za towar jest wtedy, gdy ten towar się poruszy, czy też gdy tkwi nieruchomo? Czy stosowny podatek powinien być wyższy za towary zmieniające swoje położenie, a za nieprzemieszczające się niższy, czy na odwrót? Czy stosowny podatek powinien zależeć od odległości jaką towar przemierza, czy też od jakichś linii, które przekracza? A jeśli towar krąży w kółko, to stosowny podatek za niego powinien być wyższy, czy niższy, w stosunku do podatku za towar, który tkwi na tym samym okręgu w miejscu?
  • @GPS.1965
    "A jeśli towar krąży w kółko, to stosowny podatek za niego powinien być wyższy, czy niższy, w stosunku do podatku za towar, który tkwi na tym samym okręgu w miejscu?"

    Wszelkie opłaty i podatki, ich wysokość i powody, skutkujące powstaniem ewentualnych należności, zależą od polityki konkretnego państwa a dokładniej, często od widzimisię ustawodawcy. Można na przykład wspierać import lub eksport, towary produkcji krajowej lub zagranicznej ... Nie można też zapominać, że wartość towaru może się zmieniać - w zależności od zmiennej sytuacji na rynku - także wtedy, gdy ten towar nie zmienia swej lokalizacji ... A skoro w międzyczasie zmienia właściciela, to mamy do czynienia ze zwykłymi handlowymi transakcjami, od których raczej płaci się podatki ...
  • PS.
    A co myślisz o "transakcjach" związanych z "przemieszczaniem" tysiąca ton mięsa skażonego dioksynami, które zamiast do utylizacji trafiło powtórnie na nasz krajowy rynek? :)
  • @1normalnyczlowiek 02:15:48
    > Wszelkie opłaty i podatki, ich wysokość i powody, skutkujące
    > powstaniem ewentualnych należności, zależą od polityki konkretnego
    > państwa a dokładniej, często od widzimisię ustawodawcy.

    OK. A zatem "stosowne podatki i opłaty" to złe określenie, bo nie ma stosownych czy niestosownych podatków, są tylko zgodne z życzeniem tego, lub tamtego, władcy, tak? A zatem pojęcie "stosowność podatków" nie ma sensu, tak?
  • @1normalnyczlowiek 02:15:48
    > Można na przykład wspierać import lub eksport

    Co to dokładnie znaczy import lub eksport? Czy jeśli przekroczę granicę w te i z powrotem z jakimś moim towarem na pokładzie to dokonam eksportu i importu czy nie?

    A gdy sprzedam ten sam towar, ale leżący ciągle u mnie w domu, komuś, kto przebywa za tą granicą, a potem go odkupię od niego, to dokonam eksportu i importu, czy nie?

    Czy należy wspierać (albo szykanować) sprzedawanie towarów osobom przebywających za jakąś linię, czy też należy wspierać (czy też szykanować) przemieszczanie się tych towarów poprzez tą linię?
  • @GPS.1965
    "A zatem pojęcie "stosowność podatków" nie ma sensu, tak?"

    Słowa "stosowność" użyłem tylko w odniesieniu do podatków w danym momencie obowiązujących wszystkie podmioty biorące udział w obrocie gospodarczym. Nic nie mówiłem na temat ich zasadności.

    "A gdy sprzedam ten sam towar, ale leżący ciągle u mnie w domu, komuś, kto przebywa za tą granicą, a potem go odkupię od niego, to dokonam eksportu i importu, czy nie? "

    Z jednej strony jest to tylko kwestia umowna pomiędzy Sprzedającym a Kupującym a z drugiej strony jest to problem państwa składowania "fikcyjnego" i "rzeczywistego". Zauważ, że jeśli np. ceny na dany produkt akurat się zmienią i w tym samym momencie zaistnieją jakieś zobowiązania cywilno prawno aktualnego Właściciela z trzecim Podmiotem, to może powstać problem z wyliczeniem aktualnej wartości posiadanego majątku - czy w ramach tego majątku, policzyć - w przypadku różnic - "zalegający" towar po cenach kraju składowania "rzeczywistego" czy "formalnego"? Co zrobić chocby z kosztami transportu towaru, jeśli nowy Właściciel jest gdzieś daleko lub jest na miejscu ...
  • @GPS.1965
    "A gdy sprzedam ten sam towar, ale leżący ciągle u mnie w domu, komuś, kto przebywa za tą granicą, a potem go odkupię od niego, to dokonam eksportu i importu, czy nie? "

    Myślę, że - z punktu widzenia fiskusa - po prostu nie ma znaczenia, czy te transakcje dotyczą tego samego towaru czy też nie. Za każdym razem trzeba traktować transakcję z osobna i za każdym razem należy wnieść obowiązujące opłaty.

    "Czy należy wspierać (albo szykanować) sprzedawanie towarów osobom przebywających za jakąś linię, czy też należy wspierać (czy też szykanować) przemieszczanie się tych towarów poprzez tą linię?"

    Generalnie na pewno lepszy jest obrót "wolnocłowy". Ale może się zdarzyć - choćby w przypadku "kraju na dorobku" - że zasadne byłoby wspieranie tego, co jest bardziej korzystne dla krajowych przedsiębiorców. producentów, dających miejsca pracy i podatki.
    Tylko w przypadku państw znajdujących się na tym samym etapie rozwoju i zasobności portfela ich obywateli, można by zupełnie zrezygnować ze "wspierania/szykanowania".
  • @1normalnyczlowiek 01:46:50
    #To możliwe ... Ale również jest możliwe podrabianie stosownych dokumentów, bez wiedzy celników.#

    Rachuneczki można sobie popodrabiać, ale ...:

    1. Jeżeli mieliby obowiązek zgłaszania faktu eksportu do US, to ręka zadrżałaby.

    2. Jeżeli oprócz rachuneczków musieliby przedstawiać listy przewozowe i kopie bankowskich dokumentów potwierdzających opłatę usług transportowo-spedycyjnych.

    3. Jeśliby okazało się, że wyrywkowo transportowi stali towarzyszy kontrola urzędnika skarbowego

    itp.?
  • @GPS.1965 01:54:09
    #Jakie podatki i opłaty są stosowne w stosunku do przemieszczania się towarów? Czy stosowny podatek za towar jest wtedy, gdy ten towar się poruszy, czy też gdy tkwi nieruchomo?#

    Pan sam napisał te dwa pytania, czy ktoś Pana do tego zmuszał? Jeśli sam, to nich Pan kontroluje mój tok myśli:

    Podatek VAT jest przywiązany do TOWARU, a nie do subiekta działalności gospodarczej. Płaci się go wewnątrz kraju, a więc na towary eksportowane jego stawka wynosi 0.

    Eksport oznacza, że towar PRZEKROCZYŁ granicę celną Polski. Z tego jednoznacznie wynika, że towar, który eksporter kupił od polskiego wyrobnika i przemieścił wewnątrz kraju podlega podatkowi VAT według ustalonych stawek.

    Wyobraźmy sobie teraz taką sytuację:

    Dystrybytur stali kupuje w hucie partią towaru i deklaruje, że będzie go eksportował.

    Huta mu na to: Cieszymy się z waszych osiągnięć eksportowych, ale za Towar płacicie cenę + VAT.

    Jeśli chcecie uniknąć opłaty tego podatku, to musicie przedstawić nam oryginał kontraktu eksportowego, a my sami wyślemy towar do odbiorcy wskazanego w kontrakcie!!!

    I ABW mogłaby zająć się Michałem Tuskiem i Amber Gold.
  • @1normalnyczlowiek 02:15:48
    #A skoro w międzyczasie zmienia właściciela, to mamy do czynienia ze zwykłymi handlowymi transakcjami, od których raczej płaci się podatki ...#

    Nie "raczej płaci się podatki", a OBOWIAZKOWO płaci się podatki, jeżeli to wynika z odpowiedniego prawa.
  • @GPS.1965 02:25:31
    #A zatem pojęcie "stosowność podatków" nie ma sensu, tak?#

    "Stosowne" należy odczytywać jako zgodne z obowiązującymi przepisami.
  • @GPS.1965 02:32:25
    #Czy jeśli przekroczę granicę w te i z powrotem z jakimś moim towarem na pokładzie to dokonam eksportu i importu czy nie? #

    Kluczowe w Pańskim pytaniu jest słowo "TOWAR". Jeżeli to był towar, to dokonał Pan dwukrotnego przemytu.

    #A gdy sprzedam ten sam towar, ale leżący ciągle u mnie w domu, komuś, kto przebywa za tą granicą, a potem go odkupię od niego, to dokonam eksportu i importu, czy nie?#

    Dla Polski nie ma znaczenia, gdzie znajduje się kupiec. Jeżeli polska firma sprzedaje towar wewnątrz Polski, to MUSI odprowadzić należny podatek!!!

    A potem może go Pan sobie odkupić.
  • @1normalnyczlowiek 03:16:43
    #Z jednej strony jest to tylko kwestia umowna pomiędzy Sprzedającym a Kupującym a z drugiej strony jest to problem państwa składowania "fikcyjnego" i "rzeczywistego".#

    Z taką filozofią myślenia powinni Pana natychmiast zatrudnić w Ministerstwie Finansów. Dopiero mielibyśmy burdel!!!

    Kogo obchodzi gdzie jest kupujący. Jedyną ważną rzeczą jest położenie towaru na moment dokonania transakcji. Jeżeli towar jest na składzie u sprzedającego, wewnątrz Polski, to musi on zapłacić podatek VAT. Gdy wywiezie towar z Polski, to otrzyma odpowiednie dokumenty potwierdzajłce, że dany towar opuścił granice Polski i będzie mógł odebrać swój podatek.
  • @waldemar.m @all/ vat?
    vat jest zlodziejskim podatkiem, efektem lichwy.
    wiec czy jest legalny?
  • @Czartoryski 08:15:16
    #vat jest zlodziejskim podatkiem#

    Z czego chce Pan utrzymywać armię, oświatę, służbę zdrowia, kulturę, etc?
  • @waldemar.m
    "... OBOWIAZKOWO płaci się podatki, jeżeli to wynika z odpowiedniego prawa ..."

    Słowo "raczej" sygnalizowało jedynie, że niektóre czynności nie są objęte podatkami a nie sugerowało uznaniowości w płaceniu podatków, jesli taki obowiązek istnieje.

    "Rachuneczki można sobie popodrabiać, ale ...:
    1. Jeżeli mieliby obowiązek zgłaszania faktu eksportu do US, to ręka zadrżałaby."

    Pamiętajmy jednak - choćby na podstawie afery z Amber Gold - że zarówno obowiązek składania oświadczeń o niekaralności, jak i obowiązek składania rocznych sprawozdań, nie zapobiegł przekrętom - choć "zainteresowany" wiedział, że i jedno i drugie można łatwo sprawdzić. Oczywiście "skądś" wiedział, że nikt tego nie sprawdzi ...
  • @waldemar.m
    "#Z jednej strony jest to tylko kwestia umowna pomiędzy Sprzedającym a Kupującym a z drugiej strony jest to problem państwa składowania "fikcyjnego" i "rzeczywistego".#

    Z taką filozofią myślenia powinni Pana natychmiast zatrudnić w Ministerstwie Finansów. Dopiero mielibyśmy burdel!!!"

    Panie Waldemarze! A co by się działo w MF, gdyby tam zatrudniono Pana i innych czytających tylko do połowy przepisy? :)
    A Pan przeczytał część mojego komentarza, w którym wyjaśniałem HIPOTETYCZNE sytuacje zadane WCZEŚNIEJ przez GPS-a i na podstawie fragmentu stawia Pan oczywistą tezę, którą chwilę wcześniej już przedstawiłem ...
    Proszę przeczytać CAŁĄ dyskusję a później ewentualnie komentować lub włączać się do dyskusji, bo inaczej wciąż będą wychodziły takie trochę śmieszne sytuacje ...
  • @waldemar.m 08:18:29/ Z czego chce Pan utrzymywać armię, oświatę, służbę zdrowia, kulturę, etc?
    a z czego robiono to zanim go "wprowadzono"?
  • @Czartoryski 11:37:19
    Z zysków przedsiębiorstw państwowych które zostały sprzedane.
  • @LosHelios 12:48:20
    A w USA z czego utrzymywano armię, oświatę, służbę zdrowia, kulturę, etc zanim wprowadzono takie podatki jak od sprzedaży czy dochodowy?
  • @1normalnyczlowiek 03:28:35
    Weźmy więc dwa kraje: jeden na dorobku, a drugi dorobiony. Możemy przewozić towary z jednego do drugiego, albo na odwrót. Jakie przewożenie należy szykanować i dla którego z tych krajów będzie to korzystne? Czy szykanować należy tylko przewożenie towarów przez granicę tych krajów, czy też transakcje handlowe między mieszkańcami tych krajów, gdy fizycznie towary będące przedmiotem handlu nie są przemieszczane?
  • @waldemar.m 08:01:13
    A jeśli dwóch kontrahentów po dwóch stronach granicy się umówi, że jeden sprzedaje towar, a drugi go kupuje i płaci od razu, ale sprzedawca towar jeszcze na swój koszt trzyma u siebie i wyśle go też na swój koszt za rok, to nastąpił eksport czy nie? A jeśli po pół roku ten kupiec sprzeda ten jeszcze nie odebrany towar komuś innemu, kto przebywa na terenie kraju, gdzie leży towar (ale obaj kupcy chcą mieć towar w tej samej odległości od miejsca, w którym leży) i poprosi sprzedawcę by nie przewodził jemu towaru, ale temu nowemu kupcowi (koszt będzie taki sam), to nastąpił eksport i import?

    Czy takie transakcje są fikcyjne i należy je uznać za nielegalne i zmusić sprzedawcę, by po roku wodził ten towar nie po linii prostej, ale po krzywej obejmujący miejsca przebywania tych wszystkich kupców, którzy tym towarem handlowali?
  • @waldemar.m 08:10:00
    A jeśli polski przedsiębiorca, zarejestrowany w Polsce i mieszkający w Polsce, kupuje jakieś podzespoły w Chinach, przewodzi jest potem na Białoruś, tam je składa i gotowy towar sprzedaje w Niemczech, to powinien być zobowiązany do tego by odprowadzić podatek VAT w kraju (nie pytam o istniejące przepisy, ale o sensowne, o takie jakie powinny być)? Czy taka operacja to eksport z Polski? Czy by to uznać za eksport, albo ma znaczenie to, że towar z Białorusi do Niemiec przejeżdża przez Polskę, czy naokoło?

    Jeśli eksport występuje tylko wtedy, gdy towar fizycznie przekracza granicę kraju na zewnątrz, to znaczy, że przewiezienie polskiego towaru z Białorusi do Niemiec przez Polskę jest eksportem, a naokoło nie jest, tak?
  • @1normalnyczlowiek 08:30:02
    #że zarówno obowiązek składania oświadczeń o niekaralności, jak i obowiązek składania rocznych sprawozdań, nie zapobiegł przekrętom#

    Gdyby działał automatyzm karania za takie zanidbywanie obowiązków służbowych, wielu urzędników zachowywałoby się inaczej.
  • @1normalnyczlowiek 08:41:06
    #A Pan przeczytał część mojego komentarza#

    Niech mi Pan uwierzy, że jak już coś czytam, to robię tzo od A do Z. Szczególnie jeśli są to komentarze na moim blogu.

    Nie miałem zamiaru Pana obrazić, tym bardziej, że generalnie pisze Pan bardzo słuszne rzeczy. Tym brdziej na tym tle zaskakujący był dla mnie ten komentarz, który tak właśnie zrekontrowałem.

    Uważam, że w takich kwestiach obowiązuje nas żelazna dyscyplina logiczności, gdyż ionaczej oszołomy będą wykorzystywać takie nasze potknięcia.
  • @Czartoryski 11:37:19
    #a z czego robiono to zanim go "wprowadzono"?#

    Po pierwsze - były inne formy podatku.

    Po drugie - chyby były lepsze formy redystrybucji i za mniej, można było zrobić więcej.
  • @GPS.1965 12:53:21
    #A w USA z czego utrzymywano armię, oświatę, służbę zdrowia, kulturę, etc zanim wprowadzono takie podatki jak od sprzedaży czy dochodowy?#

    Pan wie? To na co Pan czeka?

    Niech Pan opisze ten przykład.
  • @waldemar.m 13:57:26
    Na początku XX wieku w USA nie było armii, oświaty, służby zdrowia i kultury...
  • @waldemar.m 13:55:32
    Poprzednikiem podatku VAT był podatek obrotowy.
  • @GPS.1965 13:08:07
    #Czy takie transakcje są fikcyjne i należy je uznać za nielegalne i zmusić sprzedawcę, by po roku wodził ten towar nie po linii prostej, ale po krzywej obejmujący miejsca przebywania tych wszystkich kupców, którzy tym towarem handlowali?#

    Ależ po co tak komplikować! Rozważmy tą sytuaxcję z mojego punktu widzenia.

    Obama kupił od Tuska stal. Zapłacił za towar i wskazał miejsce jego dostawy - Waszyngton.

    Jednak w kontrakcie była jedna dziwna klauzula: Towar ma być dostawiony za rok.

    Tuska zgłasza transakcję do US jako zwolnioną od podatku.

    Prawdziwy podatkowiec postępuje następująco:

    1. Uznaje transakcję między Tuskiem a Obamą za normalną transakcję wewnątrz Polski i ściąga z Tuska podatek VAT w normalnej wysokości, nakładając na Tuska obowiązek poinformowania o fakcie wysyłki towaru z miejsca składowania

    2. Gdy Obama powiadomi Tuska, że ma wysłać towar do Komorowskiego, to Tusk powiadamia o tym fakcie US i operacja zakończyła się.

    Obama wygrał na głupim Tusku podatek VAT.
  • @GPS.1965 13:19:25
    #A jeśli polski przedsiębiorca, zarejestrowany w Polsce i mieszkający w Polsce, kupuje jakieś podzespoły w Chinach, przewodzi jest potem na Białoruś, tam je składa i gotowy towar sprzedaje w Niemczech, to powinien być zobowiązany do tego by odprowadzić podatek VAT w kraju (nie pytam o istniejące przepisy, ale o sensowne, o takie jakie powinny być)?#

    Polski przedsiębiorca, który chce uczciwie składać jakieś podzespoły w finalny towar, to powinien postąpić tak:

    1. Wprowadzić towar do Wolnej Strefy Ekonomicznej, wyprodukować towar i przetransportować ten towar do Niemiec tranzytem przez Polskę.

    2. Ponieść odpowiednie opłaty związane z tranzytem i zadeklarować dochód od tej transakcji.

    Niczego więcej nie można od niego wymagać.

    #Czy taka operacja to eksport z Polski?

    W takiej operacji jest częściowy eksport z Polski (eksport wartości intelektualnej), który powinien być obłożony zerową stawką podatku VAT.
  • @GPS.1965 13:19:25
    #Jeśli eksport występuje tylko wtedy, gdy towar fizycznie przekracza granicę kraju na zewnątrz, to znaczy, że przewiezienie polskiego towaru z Białorusi do Niemiec przez Polskę jest eksportem, ...#

    Jest TRANZYTEM, a nie eksportem.
  • @waldemar.m 14:27:01
    Dobrze, to weźmy taką sytuację: polski przedsiębiorca kupuje komponenty w Chinach i składa w Mongolii gotowy produkt, po czym sprzedaje go odbiorcy w Hiszpanii. Towar zostaje załadowany na ciężarówkę i ona sobie jedzie z Mongolii do Hiszpanii - trwa to tydzień bo są różne komplikacje, zakazy poruszania się z uwagi na upały, święta, czy awarie ciężarówki.

    Tymczasem ten odbiorca w Hiszpanii, sprzedaje to komuś w Polsce, a ten Polak sprzedaje to Niemcowi. Ciężarówka jest ciągle w drodze i udaje się ją przekierować do Niemiec. Czy nastąpił tranzyt czy eksport z Polski? Czy do tego by uznać to za eksport, albo za tranzyt, ma znaczenie jaką trasą jechała ciężarówka, kiedy została przekierowana, czy też gdzie się znajdowała, gdy dokonywano tych transakcji? Gdy została przekierowana na Białorusi, to był to tranzyt przez Polskę, ale gdy była przekierowana gdy się znajdowała w Polsce, to był eksport z Polski?

    By urząd skarbowy mógł ocenić, czy nastąpił eksport, czy tranzyt, należy zbadać trasę ciężarówki, czy miejsca przebywania kolejnych sprzedawców, czy też miejsca gdzie mają zarejestrowane firmy?
  • @GPS.1965 16:59:23
    #Dobrze, to weźmy taką sytuację:#

    Fajny przykład. A więc po kolei:

    1. Pierwsza polska firma, ta która złożyła gotowy produkt i sprzedała towar do Hiszpanii musi być gotowa do tego, że ktoś ją zechce zapytać o źródło dochodów. Musi być przygotowana do tego, żeby potwierdzić źródło pieniędzy wydanych na zakup części w Chinach, ich transfer za granicę, etc. Powiedzmy, że ta firma poradziła sobie z US i dokazała, że zdobyła dochód w uczciwy i oficjalny sposób, a nie jest tylko "pralną brudnych pieniedzy".

    2. Oczywiście nie było ani tranzytu, ani ksportu, gdyż ciężarówka jedzie sobie bez przekraczania granic Polski.

    3. W pewien moment ten produkt kupiła firma z Polski. Oznaczmy ją symbolem FPII. Bez wprowadzania do Poslki sprzedała ten towar do Niemiec. JEJ PRAWO!!!

    4. Towar wjeżdża w Polski Obszar Celny (POC). Celnik prosi kierowcę o dokumenty. Oczywiście kierowca powinien mieć w tym momencie dokumenty potwierdzające, że towar sprzedała FPII firmie z Niemiec i zlecenie transportu od FPII z adresem firmy w Niemczech. Kierowca deklaruje tranzyt. Jeżeli jest tak jak napisałem, to celnik odprawia towar na konkretne przejście, a sam informuje to przejście o tym, że tranzyt ma miejsce.

    P.S.: Całkiem możliwe, że przepisy wymagają, żeby FPII lub Firma z Niemiec złożyła odpowiednie zabezpieczenie finansowe, zwracanu po opuszczeniu przez towar POC.

    5 Załóżmy jednak, że ciężarówka wjeżdża z dokumentami tej firmy, która wyprodukowała towar. Oznaczmy ją FPI. Tam w kontrakcie stoi jak byk, że odbiorcą jest firma Hiszpańska. Urząd Celny wzywa FPI do dokumentarnego zabezpieczenia tranzytu, ajeżeli firma FPI ma jakieś uwagi, to odprawia ten towar na skład celny, jako towar FPI i czeka aż firma FPI przedstawi wiarygodne dokumenty pozwalające dokonać tranzytu, lub wprowadzić towar na POC.

    Jak Pan widzi jest to bardzo proste. Nie wymyśli Pan takiego przykładu, żebym ja nie mógł poradzić sobie z towarem.
  • @waldemar.m 18:40:30
    No ale inny wyjdzie VAT, gdy transport zostanie przekierowany na Białorusi, a inny gdy w Polsce, tak? Jeśli tak, to znaczy, że przepisy są idiotyczne, nie?

    Albo inny przykład: firma wyprodukowała komputery w Nowym Sączu. Sprzedała to firmie w czeskiej Pradze i przekazała towar firmie transportowej by zawiozła do tej Pragi. Jako eksporter została zwolniona z VAT i go nie zapłaciła. Ale ta firma transportowa jest bardzo zajęta i nie ma zasobów by komputery przewieść do Pragi i trzyma je sobie kilka dni w magazynach - jest to zgodne ze zleceniem, które wymaga by komputery przewieść w ciągu miesiąca. A tymczasem ta czeska firma sprzedała te komputery polskiej firmie ze Szczecina, która jako importer nie płaci VAT-u i przekazała zlecenie przewiezienia tej samej firmie transportowej. A firma transportowa widzi, że ma zlecenie przewiezienia komputerów to Pragi, a potem przewiezienia tych samych komputerów z Pragi do Szczecina, no i wiezie je od razu z Nowego Sącza do Szczecina.

    Ta firma transportowa popełnia straszne przestępstwo i jej właściciela trzeba wsadzić do więzienia na wiele lat. Co zatem powinien robić, by przestępstwa nie było? Czy musi wieźć fizycznie komputery do Pragi, a z Pragi do Szczecina? A może wystarczy jak podstempluje wszystkie dokumenty w jakimś urzędzie celnym w Warszawie po drodze wioząc komputery z Nowego Sącza do Szczecina? A może wystarczy jak przewiezie tylko przez granicę czeską, a kilometr dalej zawróci i wjedzie z powrotem do Polski nie jadąc do Pragi? Czy to też będzie przestępstwo? A może wystarczy jak zrobi kilkadziesiąt kółek z tym towarem dookoła Warszawy, by przebyć taki dystans jak z Pragi do Szczecina? A może wystarczy jak przejedzie z Pragi Północ na Pragę Południe po drodze? A może wystarczy jak kierowca ciężarówki odwiedzi po drodze czeską ambasadę w Warszawie? Czy wystarczyłoby jak wejdzie sam przez furtkę, czy musi całą ciężarówą wjechać na teren ambasady i wyjechać?
  • @GPS.1965 20:28:03
    #No ale inny wyjdzie VAT, gdy transport zostanie przekierowany na Białorusi, a inny gdy w Polsce, tak? Jeśli tak, to znaczy, że przepisy są idiotyczne, nie? #

    Wpływ na podatek, nie ma miejsce przekierowania, tylko ten fakt, z jakimi dokumentami wjechał towar na POC. Jedyna różnica może być spowodowana różnymi stawkami podatków na towar z różnych krajów. Decydującym jest Certyficat of Orygin, czyli Swiadectwo pochodzenia.

    To, że są różne podatki podatku na import ma duży wpływ na kryminogenność tych operacji.
  • @GPS.1965 20:28:03
    #Albo inny przykład: firma wyprodukowała komputery w Nowym Sączu. Sprzedała to firmie w czeskiej Pradze i przekazała towar firmie transportowej by zawiozła do tej Pragi. Jako eksporter została zwolniona z VAT i go nie zapłaciła.#

    I tu wychodzi głupota ustawodawców.

    Firma nie powinna być zwolniona z podatku VAT. Powinna go zapłacić w fiksowanej stawce w walucie transakcji. Dopiero gdy towar wyjedzie z POlski, firma którta kupiła towar przedstawia odpowiednie dokumenty transportowe i celne Polsce. Polska zwraca podatek praskiej firmie.

    Niemniej sytuacja jest taka, jaka jest.

    Głupi polski ustawodawca dał możliwość firmie zwolnić się od podatku VAT, chociaż eksportu nie było.

    Praska firma miała prawo sprzedać polskiej firmie towar. Dziwnym trafem, na ten towar nie ma podatku od importu.

    Jak powinni podejść do tego celnicy i podatkowcy.

    1. Firma transportowa ma obowiązek wykonać zlecenie firmy z Nowego Sącza i wywieźć towar do Pragi.

    2. Załóżmy, że firma z Nowego Sącza zmieniła swoje zlecenie i zezwoliła firmie transportowej zawieźć towar do Szczecina.

    3. Jakby to nie było, eksportu towaru nie było i firma z Nowego Sącza ma obowiązek zapłacić podatk VAT.
  • @GPS.1965 20:28:03
    #Co zatem powinien robić, by przestępstwa nie było?#

    Wyprowadzić towar z obszaru celnego POlski, a następnie sprowadzić go do Polski.

    Zwracam Panu uwagę na jedną okoliczność. Jeżeli wszystko jest uczciwie, to interesy firmy z Nowego Sącza i interesy firmy z Pragi to dwa różne interesy i dlatego powinniśmy je rozważać absolutnie oddzielnie.

    Firma z Nowego Sącza jest zainteresowana sprzedażą komputerów i wypełnieniem obowiązków przed polskim US i polski Urzedem Celnym.

    Dlatego ta firma powinna wymagać wyeksportowania towaru i nie powinna dawać zgody na zmianę marszrutu towaru.
  • @waldemar.m 23:01:36
    > Wyprowadzić towar z obszaru celnego POlski, a następnie
    > sprowadzić go do Polski.

    Czyli wieźć go naokoło, tak? Sprawa się zatem sprowadza do tego, że by zaoszczędzić na podatku, trzeba towar wieźć dłuższą trasą. Ale czasem być może krótszą - zależy od uwarunkowań geograficznych. A ten manewr z wejściem do czeskiej ambasady można zastosować? A czy wystarczy wywieść tuż za granicę, czy trzeba wieźć do Pragi i z powrotem?

    Czyli to czy operacja handlowa jest legalna czy nie zależy od drogi po jakiej przewiezie się towar. Ta sama transakcja handlowa, na ten sam towar, za tą samą cenę, może być całkiem legalną transakcją, a może być też strasznym przestępstwem, w zależności od tego jaką trasą przejedzie towar. I to jest mądre?

    Rozumiem, że gdy tym towarem są komputery, to jest to głupie, ale gdy stal, to słusznym jest to, żeby tak było, tak?
  • @GPS.1965 23:48:16
    #I to jest mądre?#

    Społeczeństwo MUSI żyć zgodnie z określonymi przez siebie regułami.

    Jeżeli ustaliliśmy, że eksport zwalniamy od podatku VAT, przy czym eksport oznacza taką sytuację, że towar MUSI opuścić POC, to ... nie ma zmiłuj się.

    Towar musi przejechać granicę!!!

    Jeśli Pan chce go wprowadzić spowrotem do polskiego obszaru celnego, to musi Pan naruszyć prawo, lub zapłacić należny Polsce podatek VAT.

    W jaki sposób naruszyć prawo?

    Sfałszować "Swiadectwo pochodzenia".

    I to jest bardzo mądre i bardzo klarowne. A cwaniaczków trzeba nakazywać z całą surowością prawa.

    #Rozumiem, że gdy tym towarem są komputery, to jest to głupie, ale gdy stal, to słusznym jest to, żeby tak było, tak?#

    ABSURD! Jaka różnica między tymi towarami.

    Jakimi kryteriami Pan się kieruje?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031