Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
545 postów 2715 komentarzy

Asymetryczna symetria w Przyrodzie

waldemar.m - Fizyka dla tych, którzy chcą zrozumieć! Polityka dla tych, którzy zrozumieli!

"Czekam na wyjaśnienia!"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Takimi słowami zakończył Fiatowiec swój tekst pt: "Prowokacja Nowego Ekranu, czy manipulacja".

 

Jak już wszyscy wiedzą, tekst ten wywołał oburzenie Redaktora Naczelnego NE, Łażącego Łazarza, i niewątpliwie wpłynie na nastroje nas wszystkich na te święta.

 

Nie będę oceniał postawy Fiatowca i zachowania ŁŁ, gdyż to każdy z was jest wstanie zrobić sam, ale zajmę się samym meritium sprawy, gdyż zauważyłem w niej ciekawe momenty.

 

Przypomniały mi one te czasy, gdy radziecki komputer, rywalizując z amerykańskim, na pytanie tego ostatniego o wysokość zarobków w ZSRR, odpowiedział po dłuższym zastanowieniu, nieśmiertelną frazę: "A w Ameryce biją murzynów".

 

Fiatowcu, wiem na co Ty czekasz, ale jak już wlazłeś w to bagno, to pozwól iż to ja zadam Tobie pytania i zakończę sakramentalnym "Czekam na wyjaśnienia!"

 

Jakiś bloger rozmieścił na NE ciekawy tekst dotyczący badania ciała jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej. Czytałem ten tekst i nie zważając na to, czy wszystkie zawarte w nim informacje były do końca prawdziwe, to dzisiaj mogę powiedzieć temu blogerowi – CHWAŁA TOBIE.

 

Gdyby nie Twoja odwaga, to to dzisiejszego dnia nie wiedziałbym, że takie badanie przeprowadzono i jaki jest jego rezultat.

 

Dzisiaj natomiast, po przeczytaniu tekstu Fiatowca wiem że:

 

1. Takie badanie było zrobione

 

2. Odbywało się ono pod nadzorem prokuratury

 

3. Zostało zakończone i prokuratura ma jego rezultaty.

 

Przytaczam komunikat Naczelnej Prokuratury Wojskowej:

 

Do zgonu wymienionego zmarłego mogło dojść w chwili katastrofy, bezpośrednio po doznaniu rozległych obrażeńciałai w miejscu zaistnienia katastrofy samolotu Tu-154M nr 101, a bezpośrednią przyczyną zgonu była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa spowodowana uszkodzeniem narządów wewnętrznych. Wnioski biegłych pozwalają na jednoznaczne wykluczenie, że mechanizm powstania obrażeń ciała śp. Zbigniewa Wassermanna miał związek z działaniem materiałów pirotechnicznych, wysokiej temperatury lub tym podobnych czynników"

 

I pytam Ciebie Fiatowiec o następujące rzeczy:

 

1. Dlaczego w swoim tekście nie zwróciłeś uwagi na tą okoliczność, że Wasserman mógł umrzeć w chwili katastrofy, ale ... nie musiał!

 

2. Wnioski jakich biegłych pozwalają na jednoznaczne wykluczenie, że mechanizm powstania obrażeń ciała śp. Zbigniewa Wassermanna miał związek z działaniem materiałów pirotechnicznych, wysokiej temperatury lub tym podobnych czynników.

 

Dlaczego nie zapytałeś w jakich dokumentach są te wnioski?   Kiedy zostały sporządzone i podpisane te dokumenty? Kto podpisał te dokumenty?

 

Przechodzisz obojętnie koło tak ważnych kwestii i dalej przytaczasz słowa rzecznika Naczelnej Prokuratury Wojskowej:

 

Jednocześnie wskazuje na opinie innych ekspertów, które wykluczają możliwość wybuchu. Rzecznik NPW podkreśla – „Ustalenia wrocławskich biegłych - lekarzy sądowych, są zbieżne z wynikami opinii opracowanej przez ekspertów z Wojskowego Instytutu Chemii i Radiometrii w Warszawie z dnia 18 czerwca 2010 r. (w której stwierdzono m.in., że w próbkach pobranych z przedmiotów zebranych na miejscu katastrofy nie ujawniono obecności bojowych środków trujących oraz produktów ich rozkładu), jak również z ekspertyzą pirotechniczną nr 897 z dnia 13 kwietnia 2010 r., przekazaną polskiej prokuraturze przez Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej” – dodaje przedstawiciel Naczelnej Prokuratury Wojskowej.

 

Zapomniałeś już, że jesteś blogerem Nowego Ekranu, a ci blogerzy niejednokrotnie dali już wszystkim pojąć, że potrafią myśleć.

 

Dam przykład:

 

Czy eksperci z Wojskowego Instytutu Chemii i Radiometrii w Warszawie pobierali swoje próbki do badań na miejscu katastrofy? Czy oni widzieli te przedmioty z których pobrano te próbki, które oni badali? Czy oni badali próbki ciał?

 

Czy  ktoś badał te próbki, które trafiły do Instytutu Chemii i Radiometrii w Warszawie pod kątem ekspertyzy pirotechnicznej?

 

Dlaczego porównujemy nasze badania z jakimś dokumentem strony rosyjskiej, a nie z bezpośrednim badaniem szczątków samolotu?

 

Skąd wziąć te szczątki?

 

Proszę nie zapominać, że ja mieszkam w Kijowie. Kilka miesięcy po katastrofie odbywała się konferencja prasowa uczestników programu "Bitwa ekstrasensów". W pewien moment przed ekstrasensami postawino zamknięte pudełko (jak po butach) i zapytano o zawartość.

 

Okazało się, że to był fragment samolotu z miejsca katastrofy TU-154M-101.

 

Dziennikarze mogli zdobyć i przewieźć przez granice kawałek samolotu a Rzeczypospolita Polska nie?!

 

Jednym słowem: bagno!

 

Całe szczęście, że znalazł się taki bloger, który sprowokował prokuraturę do ujawnienia informacji. Z niej jasno widać, że grają z nami w kotka i myszkę.

 

Dziwię się Tobie Fiatowiec.

 

Nie przychodzi Tobie do głowy, że w walce z tym systemem i reżymem mamy prawo do manipulacji, prowokacji, a nawet operacyjnego kłamstwa. Tylko w ten sposób możemy ich sprowokować do nerwowych reakcji i ... popełniania błędów.

 

Dalej czekasz na wyjaśnienia? Sprecyzuj pytania, a postaram się na nie odpowiedzieć.

KOMENTARZE

  • @Autor
    Zgadzam się z autorem - warto było by Demostenes napisał swoją notkę by sprowokować do myślenia. Nawet jeśli trafił kulą w płot, co okazać się może lecz nie musi.
  • @waldemar.m & @All
    Gdyby wszystko w 100% w porządku nie byłoby problemu z otwarciem jakiejkolwiek trumny ze szczątkami zwłok pasażerów Tupolewa. Poza Z. Wassermannem w samolocie leciały jeszcze inne osoby. A kiedy ekshumacje szczątków tych osób?

    W kwietniu miną DWA LATA od katastrofy rządowego Tupolewa, a szczątki Tupolewa, choć już zapowiadano ich sprowadzenie do RP nadal znajdują się na smoleńskim lotnisku.
  • @ender
    Elementarna logika. Wystarczy znaleźć odpowiedź na pytania:

    Czemu Rosjanie zalutowali trumny i zakazali ich otwierania?
    Czemu polska strona posłuchała Rosjan?
    Jak to możliwe, że strona polska nie wykonała sekcji zwłok swoich obywateli?

    Ciała są obecnie jedynym dowodem w sprawie i z praktycznie 100% pewnością można powiedzieć, że przynajmniej na niektórych znajdują się ślady związane z tajemniczą "samoistną" dekonstrukcją samolotu.
  • re
    zgadza się

    szczątki ofiar wwieziono do Polski w zalutowanych trumnach

    ZAKAZANO stronie polskiej ich otwierania

    prokuratura wielokrotnie odmawiała wykonania ponownej sekcji zwłok

    osoba odpowiedzialna za podpisanie badania Wassermana doznała całkowicie przypadkiem drobnego wypadku samochodowego który uniemożliwiał jej podpisywanie ekspertyzy końcowej przez kilka miesięcy

    przypomnijcie sobie mataczenia z lotami TU 102

    oficjalnie komisja millera twierdziła że nie są prowadzone żadne badania i loty próbne podczas gdy blogerzy publikowali WIELOKROTNE testy podchodzenia do lądowania wykonywane na innych lotniskach

    w końcu komisja millera orzekła że przycisk uchod nie działał bez ILS mimo że piloci pisali że działał i że to bzdura do kwadratu a na filmie z TU 102 widać że uchod działa...
  • kolejna rzecz
    wszyscy słyszymy wyraźne strzały na filmach 1:24 i Wiśniewskiego

    dla prokuratury to niezidentyfikowane odgłosy, dla SW to trzaski proroczo płonącego drzewa

    Macierewicz i Wassermanowa podważają komunikat prokuratury

    Fiatowiec się zdekonspirował i tyle
  • Proste ...
    ... Fiatowiec zaczyna cierpieć na dziennikarską impotencję + brak splendorów bardzo mu dogryza, wszak historia o liście gończym z FIATa się już wytarła a tu jakiś nowicjusz taką bombę sprzedaje - to mu pokrywka do góry podskoczyła.
  • @ender
    "Nawet jeśli trafił kulą w płot, co okazać się może lecz nie musi."

    Już wiemy, że trafił w tarczę i to w samą dziesiątkę. Przecież to dzięki niemu prokuratura zdradziła się, że trzyma wrocławskich ekspertów silno za głodkę!
  • @Pluszak
    "Gdyby wszystko w 100% w porządku nie byłoby problemu z otwarciem jakiejkolwiek trumny ze szczątkami zwłok pasażerów Tupolewa."

    Ależ oczywiście. Przynajmniej dla ekspertów.
  • @soter
    "Elementarna logika. "

    I odwaga w zadawaniu pytań. A przy tym minimum obywatelskiego honoru!"
  • @Acontrario, All - dodam :
    Nie ma przymusu NIEotwierania zalutowanych trumien jeśli w grę nie wchodzi zgon przyczyniony chorobą zakaźną. Prezydent i 95 towarzyszących mu do Katynia osób raczej nie miało jak zarazić się np. ebolą, a poza tym jurysdykcja Rosji nad jakimikolwiek trumnami kończy się na granicy rosyjsko-polskiej. To samo po sobie wystarcza by upór NPW w wydaniu zezwolenia na ekshumacje traktować jako jej klientelizm względem prokuratur FR przez co sama NPW automatycznie traci swą wiarygodność ! Czy z braku znajomości przepisów lokalnych tzn.polskich, czy z innych powodów - to nawet nieistotne.

    Premier Tusk na gębę przekazał śledztwo, prawdopodobnie "zakaz" otwierania trumien na terytorium RP - choć wg relacji Demostenesa złamany i czy tylko w odniesieniu do śp.Szmajdzińskiego, np. sarkofag Prezydenta na Wawelu był otwierany (przyp.moja) - był również na gębę.
    Wczorajsze doniesienia medialne tylko potwierdzają... klientelizm wrocławskiej "ekspertyzy". Niech się żaden jej współautor nie bzdyczy - polski wymiar sprawiedliwości (i nie tylko) sam nauczył Polaków by byli względem polskich instytucji niewiernymi Tomaszami.

    Pozdrawiam.
  • @waldemar.m
    Dziękuję za ten wpis.
    Pozdrawiam.
  • waldemar.m
    >Nie przychodzi Tobie do głowy, że w walce z tym systemem i reżymem mamy prawo do manipulacji, prowokacji, a nawet operacyjnego kłamstwa. Tylko w ten sposób możemy ich sprowokować do nerwowych reakcji i ... popełniania błędów.

    Myślę, że nie tędy droga. ONI popełnili wystarczająco dużo błędów. Kłamać jest dużo trudniej niż głosić prawdę.

    Dla wyjaśnienia sprawy katastrofy potrzebny jest czas i cierpliwa rzeczowa praca, stawianie problemów, rozwiązywanie wielu jeszcze nierozwiązanych zagadek. Ale nie mataczenie, bo to kompromituje mataczącego.
  • @Almanzor
    I ta reakcja, nawet bardzo nerwowa, nastąpiła !
    Na S24 Rolex & Rybicky zaczęli kompletować listę "trolli śpiochów" nagle
    reaktywowanych.
    Manipulacja, prowokacja skierowana do podpisujących ; nie lękajcie się,
    podpiszcie prawdziwą ekspertyzę, opinia publiczna już wie i jest a wami ,
    jest w pełni usprawiedliwiona !
    Z rozmowy MW z Rymanowskim jednoznacznie wynika że jest w posiadaniu
    podobnej "nieoficjalnej" wiedzy i liczy na poparcie opini społecznej.
  • @Łażący Łazarz
    "Właśnie Redakcja NE otrzymała taką oto odpowiedź na pytania o których zadanie prosił nas Demostenes"

    Rosjanie zalutowali nam trumny.

    Polacy zalutowali nam usta!
  • @Almanzor
    "Ale nie mataczenie, bo to kompromituje mataczącego."

    Manipulacja, prowokacja, a nawet operacyjne kłamstwo nie jest mataczeniem w sytuacji niemożliwości zdobycia prawdy innym sposobem.

    Mataczeniem było zachowanie minister zdrowia - p. Kopacz.

    Mataczeniem były działania prokuratury w sprawie afery hazardowej.

    Nie chcesz chyba nazwać działania Demonstenesa mataczeniem?
  • @Łażący Łazarz
    Szkoda było pisać o jakichkolwiek analizach rozmowy MW-Rymanowski
    bo dyskusja osiągnęła niebotyczny poziom niemerytoryczności.
    Odpowiedź Katedry jest oczywista. Prokuratura jest jedyną która może
    upublicznić ekspertyzę. A sąd jest tym który może (na wniosek strony)
    zmusić prokuraturę do ujawnienia pisma, i tym który (równiez na wniosek
    strony!) zakazać publikacji.
    W tej chwili sytuacja jest taka :
    Prokuratura twierdzi że z ekspertyzy którą otrzymała wynika ......
    Pytam : ile poziomów świadomości tu mamy ?
    Prawda, to co zbadali i wywnioskowali indywidualnie technicy, to co podsumowali kierownicy, to co wpisał po konsultacjach p.o kierownik katedry, to co wywnioskowała prokuratura, to co po konsultacjach podała do wiadomości publicznej.
    Mimo przegranej, warto było. Warto było dać szansę uczciwego zagrania. Skutek jest taki że ; ciepłym moczem oznakowaliśmy miejsce powstania manipulacji w ekspertyzie. Smrodliwe to ale skuteczne.
  • @waldemar.m
    Są standardy i procedury.
    Przestrzega się ich bezwzględnie, niezależnie od wagi wypadku lotniczego.
    Ja znam się dobrze na morskich, które nie odbiegają od tych powietrznych.

    Gdy widzę już prawie 2 lata, co się wyrabia wokół Smoleńska, to wnioski nasuwają się same:
    - to nie są prawdziwe i prawidłowe prace komisji chcącej coś wykryć,
    - świadomie i nieświadomie kłamie się i ukrywa
    - Polska działa pod presją Rosji

    Nic z podanych oficjalnie faktów nie może być wiarygodne.

    I tyle

    Ps. Stawiaj dalej Waldemarze konkretne pytania
  • Czy celowo się ten fakt pomija.
    Nikt nie wspomina czy doszło do dekompresji w kabinie Tu-154 M przed czy po zderzeniu z ziemią.Nie jest też powiedziane czy podczas prawdopodobnego nagłego uszkodzenia na wysokości ok.26m doszło do częściowego zniszczenia pasażerskiej części samolotu.Tylko dokładna analiza wraku jednoznacznie może nam na to odpowiedzieć.Uszkodzenie ważnego elementu samolotu nie musi wiązać się z rozhermetyzowaniem i ewentualnym przedostaniem się związków o charakterystyce implo lub eksplozyjnej do środka.Dlaczego się też zapomina o wcześniejszym przelocie Radzieckiego transportowego obiektu.Na jakiej wysokości z kolei on podchodził do lądowania i czy też nie miał kłopotów z "brzozą". Przypominam też Panu Milerowi z komisji ,że nawet miękkim elementem przy dużej prędkości można uciąć bardziej twardy materiał.Nie mogła zatem brzoza być przyczyną katastrofalnego uszkodzenia skrzydła.Nie wierzmy też zbytnio w dobrze obrany kierunek rozwiązania tak zwanej naszej sprawy.Rosjanie od rewolucji zaprawieni byli w skutecznym zamazywaniu "śladów" by w konsekwencji straciły swoją wagę.Można sprawdzić czy naprężenia powstałe w materiale są wynikiem działania innych okoliczności dowodowych czy tylko samego wypadku.Proszę zwrócić uwagę ,że cały czas mówi się o niemożności oddania całości samolotu przez stronę Rosyjską nie mówi się natomiast nic o przekazaniu tylko jego części.Dziwne ,że komisja nie poprosiła o zwrot a nawet? "wypożyczenie" interesującego nas elementu samolotu.Zapewne to rozwiało by niektóre zasadnicze wątpliwości.Wrak jest kluczem w sprawie i nie sądzę by kiedykolwiek został nam zwrócony.Zapewne już niebawem dowiemy się ,że pozostałości prezydenckiego samolotu z godłem i polskimi znakami uległy doszczętnemu zniszczeniu lub innej okoliczności uniemożliwiającej ich powrót.Dlaczego też Pan obecny prezydent nie jest tak "bitny" i skuteczny w walce o szacunek dla "kawałka" Polski poniewieranej na obcej ziemi pomimo danej nam już wcześniej historycznej przestrodze.Czy ochrona godła nie obowiązuje już na obcej ziemi i nie warto o nią zabiegać w żaden sposób./stopayeti/
  • @ANTYPOLITYK
    o ostanie pieniądze, że nie oddadzą nam wraku.
    istnieje duże prawdopodobieństwo, że na pozostałości tutki spadnie niedługo jakiś pijany ruski pilot w podobnej tutce i będziemy mogli sobie "badać".
  • "Jednym słowem: bagno!"
    Zgadzam się.
    Do zorganizowania mistyfikacji "smoleńskiej" zostało zaangażowanych sporo osób. Natomiast do uwiarygodnienia jej w społeczeństwie polskim znacznie więcej.
    Ale oszustwo wyjdzie na jaw i będzie płacz i zgrzytanie..............

    Polecą głowy.
  • @Acontrario:"wszyscy słyszymy wyraźne strzały na filmach 1:24 i Wiśniewskiego"
    Jeśli ktoś słucha co sowieci sprokurowali to słyszy.

    Polak ruskich wytworów nie słucha.
    Polak patrzy na fakty.

    Fakty są takie, że wylotu nie było więc i katastrofy też nie było.
  • Powtórzę swój komentarz zamieszczony pod tekstem który zamieścil zygmuntbiałas
    Ale odpowiedź prokuratury nie zaprzeczyła
    że nie ma śladów materiałów wybuchowych.

    Stwierdziła: "wnioski biegłych pozwalają na jednoznaczne wykluczenie, że mechanizm powstania obrażeń ciała śp. Zbigniewa Wassermanna miał związek z działaniem materiałów pirotechnicznych, wysokiej temperatury lub tym podobnych czynników".

    Czyli ślady mogą być, tylko śmierć nie nastąpiła ze względu na wybuch materiałów wybuchowych.

    Podczas wojny samoloty były zestrzeliwane przez wybuch pocisków przeciwlotniczych ale piloci ginęli dopiero na skutek rozbicia się uszkodzonego samolotu. Czyli na sobie mieli ślady materiałów wybuchowych ale śmierć nie była spowodowana: "działaniem materiałów pirotechnicznych, wysokiej temperatury lub tym podobnych czynników".

    Odpowiedź prokuratury NIE WYKLUCZA tego co napisał Demostenes.
  • @jazgdyni
    "Ps. Stawiaj dalej Waldemarze konkretne pytania"

    Po tym, jak krętacz, oszust i kłamca w jednej osobie została Marszałkiem Sejmu pozostało mi już tylko jedno pytanie:

    Jak długo jeszcze ten ogłupiały naród będzie przykładał swoje brudne łapy do tego, żeby mi bezkarnie pluli w twarz?
  • @mnich zarazy
    "Odpowiedź prokuratury NIE WYKLUCZA tego co napisał Demostenes."

    Ona nie tylko nie wyklucza, ale wręcz ją potwierdza. Dlatego pojawiła się moja notka. Szkoda, że nie chce jej skomentować Fiatowiec. Przecież musiał ją zauważyć, więc czemu milczy?
  • waldemar.m
    Ja swój komentarz napisałem w formie sceptyka, który nie musi wierzyć w ślady materiałów wybuchowych ale zauważył, że prokuratura też ich nie wykluczyła.

    Co do Fiatowca? Może jego tekst był napisany "na gorąco" i trochę głupio mu odnosić się do kontrargumentów? Bo złej woli z jego strony, nie zakładam.
  • -- samolot nie wyleciał z W--wy -ktoś taką teorię wysnuwa
    -- przecież Pan Jarosław Kaczyński mówi , że rozmawiał z bratem na kilka minut przed katastrofą -skąd więc teza o ........ ????
  • @ninanonimowa
    Tylko dwie rzeczy są pewne:

    1. To, że Jarosław rozmawiał z kimś, kogo głos przypominał mu głos jego brata.

    2. To, że resztki brata znajdowały się w zalutowanej trumnie

    Reszta jakoś dziwnie nam się pląta.
  • dla przypomnienia...
    od samego początku mieliśmy do czynienia z serią kłamstw. Przypominam tylko niektóre, te kóre mi zapadły w pamieci.
    Kłamstwo 1. Piloci czterokrotnie próbowali lądować- w rzeczywistości w ogóle nie lądowali , tylko podchodzili do lądowania, a gdy zorientowali się że nie są nad pasem i znacznie poniżej 100metrów , czyli wysokości na której podejmuje się decyzje o lądowaniu, podjęli decyzję odejścia na tzw. drugi krąg i wlączyli pełny ciąg silników.

    kłamstwo2. Przekonywano opinie publiczna o przesianiu na głębokosci jednego metra całego terenu katastrofy i zebraniu wszystkich szczątków ludzkich , oraz części samolotu- w rzeczywistości na długo po tej informacji ludzie znajdowali tam elemety wraku i szczątki ludzkie.

    kłamstwo3. nieudolne ukrywanie faktu złego naprowadzania samolotu czy celowego , sami sobie odpowiedzcie. Podawanie przez wieżę komunikatów , jesteś na kursie i na ścieżce , podczas gdy w rzeczywistości samolot było poza kursem i ściężką schodzenia.

    kłamstwo4. obecność gen Błasika w kabinie-w raporcie MAK przytaczano nawet rzekome wypowiedzi pilotów i generała, podczas gdy ujawnione nagrania z tzw"polskiej skrzynki"całkowicie obnażyły to perfidne kłamstwo, które nie zostałe niestety oficjalnie zdementowane. Nie licząs pracy sejmowej komisji pod przewodnictwem AM.

    klamstwo5. utrata skrzydła na skutek uderzenia w brzoze- to zostało juz tak wiele razy omówione , że nawet nie ma potrzeby tego komentować

    kłamstwo6. Skoro samolot się rozbił uderzając w ziemię, dlaczego urządzenia wyłączyły się na wysokości kilkunastu metrów nad ziemią. Co nawet (zapewne przez niedopatrzenie) znalazło się w raporcie MAK. Zresztą raport ten w wilelu miejscach zaprzecza sam sobie.

    kłamstwo7. rzekomo zabezpieczony wrak, był celowo niszczony , cięty co pokazali w swoim filmie reporterzy misji specjalnej. Zdaje się że tego prgramu już nie ma w "polskiej"telewizji publicznej

    i kilka pytań
    dlaczego samolot uległ takiemu rozdrobnieniu podczas uderzenia w grząskie błotniste podłoże, spadając rzekomo z niskiej wysokości i na prędkości około 200km/h?
    dlaczego wrak do tej pory niszczeje w rosji?
    dlaczego nie zwrócono Nam czarnych skrzynek?
    dlaczego zalutowano trumny i zakazano ich otwierać?
    dlaczego "polski" rząd na to wszystko pozwala?

    dlaczego większa część Polaków zachowuje się jak śnięte lemingi?

    tych pytań i kłamstw jest zdecydowanie więcej , ale niechby chociaż te ktoś racjonalnie wyjaśnił
  • @robinsoncrusoe
    Jeszcze raz powtórzę- Oni manipulowali informacją o "katastrofie" od jej samego początku upublicznienia- tj. od pierwszych chwil po jej ujawnieniu przez media- i tak samo manipulują informacjami o niej do dnia dzisiejszego.
    Ma to oczywisty cel ukrycia prawdy przez stworzenie takiego chaosu informacyjnego, że niemożliwością będzie oddzielenie ziarna od plew.
    Dlatego też należy przede wszystkim trzymać się faktów i zdrowego rozsądku.

    Pozdrawiam.
  • @soter
    Logika to jedno, nawet miażdżąca. Dowody to drugie. Oczywiście zgadzam się od szmatu czasu, że na logikę wszystko jest jasne. A że dopiero dowód jest ukoronowaniem logiki, tym bardziej się cieszę na notkę Demostenesa, bo jest szansą na taki dowód. I nawet jeśliby miałby się Demostenes mylic, to i tak zdania nie zmienię, że dobrze się stało, że jego notka powstała.
  • Autor
    Dobrze powiedziane. Wszak kto pyta nie błądzi.
    Ps. ".......a Rzeczypospolita Polska nie?!" - to akurat nie jest dobrze napisane. Czy naprawdę tak trudno nauczyć się odmiany słowa "rzecz"? Ile można o tym pisać?
  • @soter 00:15:21
    "...tajemniczą 'samoistną' dekonstrukcją samolotu."- ma Pan na myśli ten niekompletny wrak, z którego w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach "wyparowała" większa jego część? A może o tych szczątkach samolotu , przy których nie znajdowały się żadne ciała ofiar "katastrofy" żadne ich bagaże, ani nawet części wyposażenia samolotu TU-154 M 101, natomiast dziwnym trafem na widocznym miejscu znajdowały się "czarne skrzynki"- co widać było na pierwszym filmie Wiśniewskiego?
    Sądzę, że przyczyny nieprzekazania Polsce szczątków "wraku" są zupełnie inne niż te, o których Pan pisze.

    Pozdrawiam.
  • @soter
    "Czemu Rosjanie zalutowali trumny i zakazali ich otwierania?
    Czemu polska strona posłuchała Rosjan?"

    Bo tak się najwidoczniej umówili.
  • @cyborg59
    "A sąd jest tym który może (na wniosek strony)
    zmusić prokuraturę do ujawnienia pisma, i tym który (równiez na wniosek
    strony!) zakazać publikacji."

    Sąd do niczego nie może zmuszać ani zakazywać. Sąd tylko stwierdza i orzeka!!!

    Taka jest wykładnia prawa.
  • @jazgdyni
    Dokładnie tak jest.
  • @simacs
    Mylisz się ! Sąd może działać w trybie nakazowym (Ty myślisz o procesowym). Zresztą są tu prawnicy, ich zapytaj !
  • @ANTYPOLITYK
    "Dlaczego też Pan obecny prezydent nie jest tak "bitny" i skuteczny w walce o szacunek dla "kawałka" Polski poniewieranej na obcej ziemi pomimo danej nam już wcześniej historycznej przestrodze."

    Bo ma strach w gaciach, albo nie jest Polakiem.
  • @romeq
    Takie niebezpieczeństwo oczywiści zachodzi. Sprawa odzyskania przez Polskę wraku jest tutaj obok czarnych skrzynek najbardziej kluczową w śledźtwie.
  • @mnich zarazy
    "Podczas wojny samoloty były zestrzeliwane przez wybuch pocisków przeciwlotniczych ale piloci ginęli dopiero na skutek rozbicia się uszkodzonego samolotu. Czyli na sobie mieli ślady materiałów wybuchowych ale śmierć nie była spowodowana: "działaniem materiałów pirotechnicznych, wysokiej temperatury lub tym podobnych czynników".

    Słusznie zostało to zauważone. Piękna logika, która odkrawa perfindną dialektykę kantowania faktów.
  • @waldemar.m
    "ogłupiały naród".

    Naród nie jest ogłupiony, lecze wielu jego obywateli nie może dojść do prawdy, gdyż ktoś ukrył klucze.
  • @waldemar.m
    Tak, to jest ta klasyczna dialektyka, na której woził się komunizm przez całe dziesięciolecia. Kuć póki gorące!
  • @waldemar.m
    "1. To, że Jarosław rozmawiał z kimś, kogo głos przypominał mu głos jego brata."

    Podstawienie głosu może być jak najbardziej możliwe, ale jest w tym pewien szkopuł. św. Prezydent mówi do brata konkretne rzeczy, które ich dotyczą. Radzi zmęczonemu bratu opieką nad chorą matką, aby się jeszcze położył. Słyszy, że wszystko jest w porządku i z niedługą będą lądować. A zatem?...
  • @cyborg59
    Jeszce raz:
    Sąd nie jest władzą wykonawczą. Jasne? Lecz sądowniczą. Sama nazwa tej instytucji, pochodząca od słowa sądzić, osądzać, oceniań po której stronie jest racja, niewinność bądź wina, o tym dokładnie zaświadcza. Takie jest jego znaczenie w j. polskim. Mówię tu a pryncypiach, a nie nadużyciach.

    Sąd osądza i przekazuje osądzonego instytucjom wykonawczym, w państwach demokratycznych spoczywających w rękach instytucji państwowych. Przecież w sądzie nie ma więzienia, własnych sił porządkowych itd.
    Wykonawcą orzeczeń sądowych są zatem organa państwowe, i jak dobrze wiemy najwyższy przedstawiciel państwa może odstąpić od kary, czyli zastosować amnestię.
    Takie jest prawo.
  • Autor
    Bardzo cenny tekst, bo zmuszający do myślenia, a to coraz rzadsze,

    Wesołych Swiąt!
  • Antoni Macierewicz w rozmowie z Magdaleną Michalską ("Gazeta Polska Codziennie")
    "Czy wyniki powtórnej sekcji zwłok śp. Zbigniewa Wassermanna były dla Pana zaskoczeniem?
    Ze słów Małgorzaty Wassermann wynika, że podczas sekcji ciała jej ojca wykonanej w Polsce cztery miesiące temu nie przeprowadzono niektórych koniecznych badań. Mogłyby one wykazać, czy na zwłokach są ślady świadczące, że śmierć nastąpiła w rezultacie wybuchu. To jest rzecz absolutnie szokująca, że prokuratura, która miała obowiązek zrobienia tej sekcji natychmiast po katastrofie, wówczas tego nie dopełniła. Teraz pani Wassermann będzie musiała po raz kolejny dopraszać się, by takie analizy przeprowadzono."
    http://niezalezna.pl/20792-macierewicz-o-wynikach-sekcji-z-wassermanna
  • @Mirek
    "Ile można o tym pisać?"

    Mirek, bądź tak dobry i napisz to jeszcze raz. Nauki nigdy za wiele!
  • @simacs
    "A zatem?."

    Nic się nie zmieniło. Przecież nie widział tego z kim rozmawiał.
  • @waldemar.m
    ta notka to solidny punkt na pana korzyść.
    ukłony.
  • @Avern
    "ta notka to solidny punkt na pana korzyść."

    To było preludium do dwóch następnych. Jedną już ogłosiłem (Poprawka do STW), a druga będzie o SN, ale napiszę ją po zobaczeniu wyroku i uzasadnienia.
  • @autor
    Fiatowiec ma 100% racji. Trudno dyskutować z tym, że ów bloger był, a może i jest, narzedziem dezinformacji.
    Komu zależy na dezinformowaniu i osmieszaniu? Odpowiadać chyba nie muszę.
    Inne szczegóły moga byc prawdziwe, a nawet muszą(!) być prawdziwe, ale zostają przykryte przez ową nieprawdę. Stara zasada manipulacji, aż dziwne, że taki łeb jej nie zauważa.

    Inny przykład owej manipulacji, to np. zapamietany przeze mnie Gugała przed kamerami telewizji, gdy odczytuje on list "telewidza" w którym "oskarża go w haniebny sposób", że jest on żydem, bo jest na liście pominetnych osób w urzedniczej hierachii. Po czym ów Jegomość nie odnosi sie do tego zarzutu, tylko czyta dalej list "telewidza", gdzie na 'liście pominentów żydowskiego pochodzenia' są absurdalne osoby np.Wałęsa...

    Co zostaje w głowie słuchacza? Ano to, ze 'oskrarżenie" Gugały jest takim samym absurdem.

    To był realny przykład jaki się wydarzył.

    Co pozostanie w głowie zwykłego człowieka po takiej falszywej wiadomości?
    Ano to, że temat wyników polskiej sekcji to jedno wielkie kłamstwo. KŁAMSTWO PRZYKRYWA PRAWDĘ.

    Przykładów dezinformacji w temacie tej 'udanej katastrofy' jest wiele, choćby przykład z telefonem Deptuły, choćby przykład z książką Szymowskiego.
  • @Acontrario
    "wszyscy słyszymy wyraźne strzały na filmach 1:24 i Wiśniewskiego

    dla prokuratury to niezidentyfikowane odgłosy, dla SW to trzaski proroczo płonącego drzewa

    Macierewicz i Wassermanowa podważają komunikat prokuratury

    Fiatowiec się zdekonspirował i tyle"
    ______________________________________________

    Dziwne rzeczy wypisujesz, całkowicie przeciwne temu co pisałeś np. o książce Szymowskiego.
    Popełniłes nawet o tym jedną ciekawą notkę.
    Teraz Szymowski i owa wrzutka o której dyskutujemy nie "spią w jednym domku"?
    Nic z tego nie rozumiem...
  • .
    "1. Dlaczego w swoim tekście nie zwróciłeś uwagi na tą okoliczność, że Wasserman mógł umrzeć w chwili katastrofy, ale ... nie musiał!"
    ____________________________


    Nieproszony odpowiem.
    Po co się odnosić, skoro zostaje to przykryte tym o czym dyskutujemy...
    Oto chodzi własnie w tej całej sprawie, by to przykryć.

    Na razie wiemy na pewno tylko tyle, że badań na obecność środków wybuchowych nie robiono...
    Jeśliby sie okazało po czasie, że jednak robiono, to mamy dowód na to, że ich wynik jest pozytywny, bo jest ukrywany sam fakt ich zrobienia..
  • @OHV
    "Co pozostanie w głowie zwykłego człowieka po takiej falszywej wiadomości?
    Ano to, że temat wyników polskiej sekcji to jedno wielkie kłamstwo. KŁAMSTWO PRZYKRYWA PRAWDĘ."

    Szanowny Panie!

    W głowie każdego, logicznie myślącego człowieka, właśnie taka informacja powinna pozostać. Nas karmią kłamstwami i jeszcze do tego nie potrafią tego zamaskować.

    Ja z całej tej akcji wyniosłem jedną ważną informację: kilka miesięcy wrocławscy uczeni i NPW nie umieli ogłosić rezultatów prostych badań, które nie powinny były zająź więcej niż tydzień czasu.

    To świadczy o manipulacji, a z tego ja wyciągam wniosek: KTOS PROBUJE MNIE OSZUKAC.

    A więc? NIE MA RACJI FIATOWIEC i nie ma co go sztucznie bronić. Łamy mojego bloga są dla niego otwarte i on sam może wyjaśnić swoje stanowisko.
  • @OHV
    "Na razie wiemy na pewno tylko tyle, że badań na obecność środków wybuchowych nie robiono..."

    Widzi Pan jak sprytnie zadziałała NPW? Nawet Pan odniosł wrażenie, że czegoś tam nie robiono, a może jednak robiono.

    Niech Pan jeszcze raz przeczyta to, co powiedział Rzepa.
  • @Pluszak
    P. waserman udało się doprowadzić do ekshumacji dzięki madremu działaniu. Natomiast rozpowszechnianie wariackich pogłosek o śladach materiału wybuchowego może tylko zaszkodzić sprawie
  • @Klaudiusz
    "Natomiast rozpowszechnianie wariackich pogłosek o śladach materiału wybuchowego może tylko zaszkodzić sprawie"

    Może Pan to wyjaśnić? Jakiej sprawie może zaszkodzić?
  • @waldemar.m
    "Widzi Pan jak sprytnie zadziałała NPW? Nawet Pan odniosł wrażenie, że czegoś tam nie robiono, a może jednak robiono. "
    ____________________________


    To że nie robiono tych badań wnioskuje po słowach M.Wassermann, które słyszałem na własne uszy.

    Wnioski NPW jakie ona upublicznia mówią jedynie o tym, że "Wnioski biegłych pozwalają na jednoznaczne wykluczenie, że mechanizm powstania obrażeń ciała śp. Zbigniewa Wassermanna miał związek z działaniem materiałów pirotechnicznych, wysokiej temperatury lub tym podobnych czynników".

    To nie jest potwierdzeniem tego, że takowe badania były zrobione, a jedynie tego, że takie wnioski wysnuwaja na podstawie odniesionych obrażeń.

    Chyba jest już zrozumiałym w czym sie nie rozumiemy...
  • @OHV
    "Chyba jest już zrozumiałym w czym sie nie rozumiemy..."

    Chyba tak. Ja słowa NPW odbieram jak próbę okłamania mnie, a Pan jak dobrę monetę, tj dobre chęci.

    Boi się Pan patrzeć prawdzie w oczy?
  • @waldemar.m
    Ależ, to nie jest branie slów NPW za dobra monetę, ale tylko dosłowne odczytywanie ich sensu. Wynika z nich -czyli słów NPW- że nie robili badań w kierunku wykrycia tych materiałów (potwierdza to też M.Wassermann-wtajemniczona w dokumentację prokuratury), a jedynie tak osądzają na podstawie odniesionych obrażeń.

    NPW chce okłamać, przepraszam, zrobic wrażenie na przeciętnym lemingu, że takiebadania robili, co jednoznacznie wyklucza w oczach tych lemingów wersję zamachu i daje asumpt do bezczelnego obrażania M.Wassermann.
  • cd.
    Sprawa ma zaś inne oblicze. Bo to oczywiście nie wyklucza, że te badania robiły lub zrobiły inne służby, oczywiście tajne.

    Natomiast to co zrobił ów bloger i NE, a dokładniej efekt końcowy ich działań, jest na ręke 'ubijaj siuda', czyli info o materialach wybuchowych zostało skutecznie w mediach i w o czach zwykłych ludzi 'zneutralizowane'
    I o to im chodziło...

    Jaka jest prawda jest już nieistotne.. Wszelkie odwrotne informacje w tym temacie zostaną nazwane jako oszołomskie i teorie spiskowe, a kto je głosi tego nalezy 'psychiatryzować'.
  • @OHV
    "Jaka jest prawda jest już nieistotne.."

    Oczywiście. Przecież wszystkim utrwaliło się w głowach, że tam były materiały wybuchowe. Teraz niech oni starają się przekonać nas do innego.
  • @waldemar.m
    Warto posłuchać, bo jest w temacie notki:

    http://youtu.be/5XCA2xZyTq4
  • cd.
    W drugiej częsci wypowiada się bloger 'stanzag'. Czytałem go na s24 i chyba na niepoprawnych.
  • @waldemar.m
    Warto posłuchać, bo jest w temacie notki:
  • @OHV
    "Czytałem go na s24 i chyba na niepoprawnych."

    Jednak wypowiedź na żywo, to inne emocje.
  • @OHV
    "Warto posłuchać, bo jest w temacie notki:"

    Nie wiem czy zwróciłeś uwagę na pewne podobieństwo:

    Ruscy nie pozwalali Polakom, a teraz prokuratura też nie pozwala Polakom.

    To skandal, żeby córka Wassermana, nie miała prawa omawiać dokumentu, który już istnieje. Co innego, gdyby ona oceniała czynności ekspertów, przed tym, zanim oni je opiszą w dokumencie, ale tak!

    Czyżby szykowali sobie grunt do manipulacji???
  • @waldemar.m
    Moim zdaniem istnieje tam stwierdzenie pośrednio potwierdzające przeciek o znalezieniu materiałów wybuchowych, a jest to wypowiedź M.Wassermann w której podkreśla, że przed sekcją zwłok z prokuraturą najczęsciej dyskutowali i zwracali (razem z jej prawnikiem-jak sie domyslam) uwage na to, by zrobic badania w tym kierunku, zaś po przeprowadzeniu sekcji ku wielkeimu zaskoczeniu okazuje się w dokumentach, że wcale ich nie zrobiono...
    Czyli, albo prokuratura je zrobila i utajniła wyniki, bo są one potwierdzające ich obecność..... albo robiła w konia pokrzywdzoną od samego początku, bo dostała zakaz przeprowadzania tych badań.
    Dlaczego dostała zakaz ich przeprowadzania? Bo juz je zrobiono i wyniki są potwierdzające ich obecność.
  • @robinsoncrusoe
    Dodałbym jeszcze jedno, które mnie męczy: kto podał informację na komórkę platfusom, jak mają kłamać?
  • @simacs
    Ogłupiony, ogłupiony. - Właśnie tak: http://cogito.salon24.pl/297734,widmo-czarnego-sufitu

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031