Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
545 postów 2715 komentarzy

Asymetryczna symetria w Przyrodzie

waldemar.m - Fizyka dla tych, którzy chcą zrozumieć! Polityka dla tych, którzy zrozumieli!

Czym nie uczony?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wielokrotnie dyskutowałem z prof. Bazijewem (właściwie rozmawiam z nim codziennie) na temat frazy, która kończy jeden z jego wykładów.

 

Starałem się go przekonać, że byłoby lepiej dla sprawy, gdyby pewne słowa nie zostały wypowiedziane.

 

On z uporem godnym lepszej sprawy upierał się przy takim zakończeniu, jakie znalazło się w wydaniu książkowym z 1994 r, twierdząc, że takie słowa, to normalna praktyka w nauce, gdy badacz zorientował się, że dokonał epokowego odkrycia.

 

Nie potrafił przedstawić mi twardego dowodu, a ja nie potrafiłem go znaleźć (inna sprawa, że nie zajmowałem się poszukiwaniem takiego dowodu rzetelnie).

 

Aż dzisiaj, czytając komentarze pod notką jednego warszawskiego fizykalisty znalazłem to, co może służyć jako ten dowód, cytuję:

 

W 1908 roku Herman Minkowski, jeden z nauczycieli Alberta Einsteina na Politechnice w Zurichu, podczas słynnego wykładu w Getyndze oznajmił, że:


„Od tej chwili czas i przestrzeń rozważane każde oddzielnie są skazane na odejście w cień, a tylko połączenie tych dwóch zachowuje niezależne istnienie.”

 

 Zob. Herman Minkowski „Space and Time” w: The Principle of Relativity, A sommersfeld, London 1923 s.75: „[...] space by itself, and time by itself, are doomed to fade away into mere shadow, and only a kind of union of the two will preserve an independant reality”.

 

http://autodafe.salon24.pl/372054,w-labiryncie-czasu#comment_5417098

 

Pytacie jak brzmi ta fraza, który kończy jeden z wykładów prof. Bazijewa? Oto ona:

 

"W tej postaci ono nabiera statusu podstawowego równania mechaniki wysokich częstotliwości - nowego rozdziału fizyki, usuwającego z nauki mechanikę kwantową."

 

http://www.electrino.pl/2.1.html

 

Czym nie Minkowski?

 

Czym nie uczony?

KOMENTARZE

  • @Autor
    :)
  • @AnnaZofia
    (: - :)
  • @waldemar.m
    Kurczę, jako, że właśnie przechodzę z Ku- band na K-band, czyli na jakieś 25 GHz, to bardzo mnie interesuje, gdzie są te bardzo wysokie częstotliwości wg. Baziljewa?
  • @waldemar.m
    (: - :)
    A tu - symetryczna symetria.

    Uczony Waldemarze. m
    :))
  • Koniec pewnej epoki
    Dominacja Ameryki na świecie powoli sie konczy. Zaczyna sie pojawiac szansa dla ludzi nauki spoza kręgu amerykańskiej komercji. Zaczyna sie pojawiac szansa na rozwój nauki, bo od zdaje sie 100 lat (w oficjalnym obiegu) nie pjawiło sie niczego nowego w fizyce jako nauki podstawowej.
    Pewna statystyka na której bazuje sie w mechanice kwantowej musi zostac zastapiona rzeczywistym rozumieniem procesów a nie tylko ładnym wymyslaniem i nazywaniem (przykład kwarków).
    Dr Gryziński w pełni był tego świadom.
  • @jazgdyni
    "to bardzo mnie interesuje, gdzie są te bardzo wysokie częstotliwości wg. Baziljewa?"

    Wiedzeić to się chce, a poczytać to już się nie chce, czy tak?

    ma Pan odsyłacz do mojej strony. Proszę trochę poczytać o tej nowej mechanice.

    P.S.: Bazijewa (bez litery "l")
  • Co to jest przestrzeń?
    Czy może istnieć cokolwiek, jeśli nie ma materii, a w związku z tym wymiarów, odniesień, oddziaływań (czy mogą istnieć wymiary, oddziaływania bez materii)?
  • @AnnaZofia
    "A tu - symetryczna symetria."

    Nawet o tym nie pomyślałem. Wpadamy w rezonans?
  • @radosław
    "Pewna statystyka na której bazuje sie w mechanice kwantowej musi zostac zastapiona rzeczywistym rozumieniem procesów a nie tylko ładnym wymyslaniem i nazywaniem (przykład kwarków)."

    Swięte słowa! Im więcej Polaków to zrozumie, tym szybciej odzyskamy sławę i chwałę. Jeżeli Maria Skłodowska mogła, to czym my gorsi.

    "Dr Gryziński w pełni był tego świadom."

    Szkoda, że nie mogłem z nim porozmawiać. Gdy odkryłem prof. Bazijewa i zacząłem się dzielić zdobytą wiedzą, to od razu uwrócono moją uwagę na prace tego wielkiego i odważnego uczonego.

    Niestety, spóźniłem się dwa lata.
  • Przestrzeń musi istnieć od zawsze, być nieskończona/bezwymiarowa
    Ale czy przestrzeń ma czas (jak długi niczego w niej nie było)?
    Jeśli założyć, że na początku nie było niczego, to coś nie mogło powstać w msu, gdzie nie ma przestrzeni.
  • @Redaktor1966
    "Przestrzeń musi istnieć od zawsze"

    Przestrzeń wynika tam, gdzie pojawia się materia. Tam gdzie pojawia się materia i przestrzeń pojawia się czas.

    A więc kolejność jest jednoznaczna:

    (materia + przestrzeń + czas) - następny może być Krakowiaczek jeden :)
  • Jeśli założyć, że kiedykolwiek niczego nie było,
    a następnie coś powstało, to oznaczałoby to istnienie innych wymiarów/światów, bo nie może powstać coś z niczego.

    Jeśli założyć, że przestrzeń jest nieskończona/bezwymiarowa, i że istnieją inne wymiary/światy, to oznacza, że istniejemy w wspólnej przestrzeni.
    Jeśli założyć, że przestrzeń jest skończona/ma wymiary, to co jest na krańcach naszej przestrzeni, i gdzie one się znajdują, co jest za nimi (inne wymiary, światy)?
  • @waldemar.m
    "Przestrzeń wynika tam, gdzie pojawia się materia. Tam gdzie pojawia się materia i przestrzeń pojawia się czas.

    A więc kolejność jest jednoznaczna:

    (materia + przestrzeń + czas)"

    Ale, jak już pisałem: Jeśli założyć, że na początku nie było niczego, to coś nie mogło powstać w msu, gdzie nie ma przestrzeni. A skoro najpierw była przestrzeń, to musiała mieć też czas (oczekiwania na coś). Z tego wynika, że sama przestrzeń ma czas (najwyżej liczony w innym wymiarze/świecie), a nawet wymiary, gdyż coś powstało w jej określonym msu.
    PS
    Chce P. powiedzieć, że to materia tworzy przestrzeń, czas, ale to twierdzenie nie odpowiada na powyższe, fundamentalne pytania.
  • W wersji, że to materia tworzy przestrzeń i czas
    Wyobrażamy sobie powstawanie czegoś, i że to coś/za sprawą tego powstaje także przestrzeń, czas. A co z obszarem wokół tego czegoś (dlaczego jest taki ogromny (nieskończony?) i pusty)?
  • W wersji, że to materia tworzy przestrzeń i czas
    Prawybuch – powstanie naszego wszechświata
    Może nasza przestrzeń, czas ciągną się tak daleko, jak daleko dotarły fotony (najszybsze cząstki)?
    A zatem, czy możemy je przegonić/wyprzedzić, a jeśli tak, to co się stanie/co tam będzie?
  • W wersji, że to materia tworzy przestrzeń i czas
    A może to pole grawitacyjne wyznacza rozmiary świata?
    A zatem, czy to pole ma ograniczoną prędkość, czy też jest nieskończenie szybkie?
    Czy ma ograniczony, czy nieograniczony zasięg?
    Jeśli jest nieskończenie szybkie, to oznacza, że ma także nieograniczony zasięg, a więc nasz świat jest nieskończony.
  • Jednak teoria zakładająca, że przestrzeń ma wymiary i czas,
    a zatem istnienie innych wymiarów, jest najbardziej logiczna.
    ----------------------------------
    Piotr Kołodyński - autor/redaktor:
    - www.wolnyswiat.pl
    - www.racjonalnyrzad.pl
    - www.pzepr.pl
  • @Redaktor1966
    "Jeśli założyć, że kiedykolwiek niczego nie było,
    a następnie coś powstało, to oznaczałoby to istnienie innych wymiarów/światów, bo nie może powstać coś z niczego."

    Proszę przeczytać:

    http://manipulatorzy.salon24.pl/372175,czym-nie-uczony#comment_5419894

    Później pogadamy na ten temat.
  • @Redaktor1966
    "Może nasza przestrzeń, czas ciągną się tak daleko, jak daleko dotarły fotony (najszybsze cząstki)?"

    Fotony to zmyślenie. Najszybsze cząstki, sięgające njdalej do granic Naszego Swiata, to elektrino w postaci neutrin.
  • @waldemar.m
    "Proszę przeczytać:

    http://manipulatorzy.salon24.pl/372175,czym-nie-uczony#comment_5419894

    Później pogadamy na ten temat."

    Przeczytałem jedną stronę, ale jak, na drugiej, zaczęły się, przynajmniej po części, niemerytoryczne przepychanki, to sobie darowałem.
  • Ale jak przestrzeń i czas są sprzężone?
    Czy przestrzenie w wszystkich światach są jednakowe, tylko są oddzielone?
    Czy też przestrzenie są różne w poszczególnych światach (skoro mają wymiary i czas istnienia bez czegoś, to mogą się różnić wymiarami, czasem istnienia bez czegoś).
    Czy czas jest jednakowy/uniwersalny dla wszystkich światów/wszystko przenika (czyli istnieje wszędzie tak samo)?

    A czy czas może istnieć bez przestrzeni (w oczekiwaniu na przestrzeń)?
    I co to miałaby by być ta nieprzestrzeń?
  • Czy z tego wynika, że w przestrzeni jest coś jeszcze, z czegoś się składa?
    A dopiero na zewnątrz nie ma niczego. Ale to nic na zewnątrz, także mogło wcześniej nie zawierać przestrzeni (znajdować się w stanie oczekiwania na nią).
    To by wskazywało istnienie nieznanych nam wymiarów/parametrów/stanów.
  • A może tak powstał nasz świat (wszechświat, to są wszystkie światy)
    i tak powstanie kolejny, w innym wymiarze świat, a może innowymiarowy świat tutaj?
    Przez tryliony lat wszystkie czarne dziury wchłoną wszystko, w tym się pochłoną nawzajem stanowiąc jedną czarną gigadziurę. A ponieważ będzie temu towarzyszyć gigantyczna energia grawitacyjna, to... może zdarzyć się wszystko, np. zapadnięcie się czarnej dziury do jeszcze większego stanu skupienia i w efekcie pokonanie bariery do innego wymiaru/świata i tam przemieszczenie się powstałego produktu. I podobnie mógł powstać nasz świat – został tutaj wstrzyknięty z innego wymiaru przez czarną dziurę, a więc przez niezwykle skupioną materię, co spowodowało Wielki Wybuch w tej, już teraz naszej, przestrzeni?
  • @waldemar.m
    Jeśli nawet wpadamy w rezonans, to...w niesymetryczny, bo nie jestem taaakim ścisłym umysłem, jak Waść; takim uczonym. ;)
    Serdeczności :))
  • @cyborg59
    "Czyli gigantyczna "Biała Dziura" początek nowych wszechświatów."

    Nie Nie tak. To fantastyczne zmyślenia i nic ponad to.

    Jeśli ten temat Pana zainteresował, to proszę przezcytać moje odpowiedzi z Salonu.
  • @AnnaZofia
    Ludzie o ścisłych umysłach są najczęściej romantykami.
  • @Redaktor1966
    "Przeczytałem jedną stronę, ale jak, na drugiej, zaczęły się, przynajmniej po części, niemerytoryczne przepychanki, to sobie darowałem."

    Czy ja Pana odsyłałem do drugiej strony?
  • @Redaktor1966
    "Czy z tego wynika, że w przestrzeni jest coś jeszcze, z czegoś się składa?"

    Nie, przestrzeń nie składa się z niczego. Tak więc bozonu Hoggsa nie znajdą.
  • @waldemar.m
    Coś w tym jest, np. astronom, ścisły umysł, patrzy w niebo... i "liczy to niebo" co do najmniejszej minimaterii, w nieskończoności...i przestrzennej, i czasowej, i materialnej.
    Tu rzeczywiście trzeba być romantykiem nie lada! :)
    No, tak, bo liczenie kasy w kieszeni to trywialność materialisty.
    Jeśliś Waść Romantyk, to zasmakuj moich (?) piórek we wcześniejszych moich postach. "Smaczne" tuszę. Pozdrawiam. :)
  • @Redaktor1966
    Czas i przestrzeń, to jeno wymysły ludzi. Służą one nam do opisania świata. Tak naprawdę nie ma przestrzeni i czasu. A jest tylko energia i materia. Ewentualnie jeszcze Bóg dla wierzących.

    Taki przykład:
    Jak się widzi stół z krzesłem? Jak się widzą gwiazdy między sobą?
  • @AnnaZofia
    "Jeśliś Waść Romantyk, to zasmakuj moich (?) piórek we wcześniejszych moich postach."

    A już się Pani rozromantyzowała?
  • @waldemar.m
    Nie rozumiem takiej dedukcji. Pewnie dlatego, żem blondynka. :(
  • @krx1988
    Tak się widzą, jak im przestrzeń pozwala. Ludzie też. Przestrzeń nie może być wymysłem ludzi, bo i istoty są przestrzenią. Zamkniętą, ograniczoną, ale przestrzenią. Zanim nawet uruchomia swoją myśl! "Zanim" - pierwiastek czasowy...
  • @AnnaZofia
    A czymże jest przestrzeń? Czyż nie, ograniczaniem nieskończoności i wolności? Gdzie ona ma swój początek i koniec. Czy jest ona pustką. Czy jednak czymś więcej. A czym jest to wszystko co widzimy i czym jesteśmy? Może tak naprawdę jesteśmy, razem z całym wszechświatem bezpostaciową galaretką? Szklistą, sprężystą, wielobarwną o smaku tęczy. :P

    Ps. Lubie galaretkę wiśniową ;)
  • @krx1988
    "A czymże jest przestrzeń?" - młodzież twierdzi, że to 3D. :)) Chyba sprytnie. ;) A bezpostaciowi z pewnością nie jesteśmy - wide lustro!
    Galaretki wiśniowej nie jadłam, ale wiśnie lubię. :)
  • @AnnaZofia
    Młodzież zawsze jest na topie. A słyszała Pani o 4D? :P A co się stanie, jak postawimy lustro przed sobą i za sobą. Albo jak zamkniemy oczy, to gdzież się ukryje nasza postać z lustra? Jak pisałem, wszystko to galaretka :D Albo budyń. Uwielbiam budyń, szczególnie malinowy!! :P
  • @
    to nie tylko teorie względności ale i mechanikę kwantową ten Bazijew obalił ?

    co za geniusz ...
  • @krx1988
    No właśnie - wymysły ludzi. To po co wymyslac stół z krzesełkiem? One i tak sie widzą jesli maja sie widziec i to bez naszego udziału.
    Rzecz nie w tym jaki swiat jest naprawdę. Rzecz w tym jakim jest swiat dla nas - to my zyjemy w tym świecie i wiedza o nim jest bardzo potrzebna do zycia. Nie próbujmy wymyslac jak myslą inne byc moze byty, przynajmniej do czasu gdy o ich istnieniu nic nie wiemy.
  • @Pirx
    Bazijew nie obalał mechaniki kwantowej. Nakazuje ja tylko usunąc.
  • @Pirx
    "co za geniusz ..."

    Nigdy nie myślałem, że wystarczy Panu szarych komórek na to, żeby to zauważyć.

    Tak, w porównaniu z Noblistami - geniusz!
  • @krx1988
    "Czas i przestrzeń, to jeno wymysły ludzi. Służą one nam do opisania świata."

    Nic nowego Pan nie mówi. Proszę przeczytać moją definicję czasu. Dostrzega Pan tam ludzki pierwiastek?

    Proszę uważnie przeczytać moją koncepcje stworzenia Naszego Swiata. Najpierw materia, a dopiero magazyn na jej przechowywanie - przestrzeń.
  • @AnnaZofia
    "Nie rozumiem takiej dedukcji."

    Mój romantyzm połączyła Pani ze swoją przezsłością. Wyszło mi z tego, że teraźniejszość nie jest u Pani romantyczna. :)
  • @AnnaZofia
    "Przestrzeń nie może być wymysłem ludzi,"

    Gdyby istniała niezależnie od materii mogłaby być bytem obiektywnym, a tak musimy jej przydać cechę subiektywności i związać z człowiekiem.
  • @krx1988
    "Może tak naprawdę jesteśmy, razem z całym wszechświatem bezpostaciową galaretką?"

    Przesada. Zabawa sytuacyjna!
  • @radosław
    "Rzecz w tym jakim jest swiat dla nas - to my zyjemy w tym świecie i wiedza o nim jest bardzo potrzebna do zycia."

    Brawo. Taki racjonalizm może nas uratować.
  • @waldemar.m
    "...teraźniejszość nie jest u Pani romantyczna." - jeśli romantyzm wiązać z umysłem ścisłym, to oczywista oczywistość, że jestem dużo mniej "romantyczna" ;) W końcu nie jestem politykiem (czyli - "nie zrozumiałam") ani fizykiem (czyli "chcę zrozumieć") tylko architektem, który chcąc rozumieć więcej, stosuje cząstkowo to, co już dane jest mu (mi) zrozumieć. I czas, i przestrzeń, i materię. Nie dywaguję "romantycznie", a stosuję to, co rozumiem dla innych, zresztą, nie tylko dla siebie. Czyli "muszę wiązać z człowiekiem". Subiektywnie i nie tylko. ;)
    "Romantycznie" "piórkuję" - polecam moje(?) piórka na NE.
    :)
  • @radosław
    "Nakazuje ja tylko usunąc."

    Nie nakazuje!!!

    Sugeruje, jak Minkowski, że najwyższy czas odesłać ją na półkę.
  • @waldemar.m
    Znajdę czas to poczytam, na pewno poczytam, przyrzekam.

    A Pan niech będzie tak dobry i szybciutko podrzuci - pojedyncze THz?, setki, tysiące, lub jak pan woli, fale milimetrowe, nanometrowe ?
  • @jazgdyni
    W granicach 10^15
  • @waldemar.m
    w odróżnieniu od Pana nawet uczyłem się mechaniki kwantowej, pocąc na równaniem Shroedingera itd.
  • @Pirx
    "w odróżnieniu od Pana nawet uczyłem się mechaniki kwantowej"

    To widać po wyglądzie SG Działu "Nauka i Technika".

    P.S.: Tak przy okazji, ja też nauk w PGR nie pobierałem.

    P.S.: 2 - Niech Pan da spokój. Ze mną nawet eine nie wygra.
  • @waldemar.m
    Proszę uważnie przeczytać moją koncepcje stworzenia Naszego Świata. Najpierw materia, a dopiero magazyn na jej przechowywanie - przestrzeń.
    --------------
    waldemar.m 12.12.2011 08:15:55


    Nie można umieścić czegoś w niczym/nigdzie, nigdy/w nieokreślonym czasie, który składa się na przed, w trakcie, i po.
    Coś można umieścić tylko w istniejącym mscu, które ma wymiary i czas. Wówczas, gdy znajdzie się tam coś, to będzie miało współrzędne położenia oraz czas pojawienia się. Wynika z tego także, że istniał czas przed pojawieniem się czegoś (oczekiwania. Ale pojawia się tutaj paradoks? - nie byłoby czasu oczekiwania, gdyby nic się nie pojawiło. Z tym, że celem obliczenia czasu oczekiwania potrzebujemy punktu odniesienia: od jakiego momentu zaczął się czas oczekiwania na coś?).

    W niedzielę przedstawię całość, jako osobny temat na NE
  • @waldemar.m
    a co tu grać ?

    pisząc o energii potencjalnej (parę tekstów wstecz) wykazał Pan nieznajomość fizyki na poziomie szkolnym. może zresztą nie rozumie Pan co to jest iloczyn skalarny wektorów ...
  • @Redaktor1966
    "Nie można umieścić czegoś w niczym/nigdzie, nigdy/w nieokreślonym czasie, który składa się na przed, w trakcie, i po."

    Słuszna uwaga.

    Nieszcześliwie się wyraziłem pisząc "najpierw materia". Powinienem był napisać JEDNOCZESNIE - materia z energią, przestrzeń i czas.

    Wszystko inne to zmyślenia.
  • @Pirx
    "może zresztą nie rozumie Pan co to jest iloczyn skalarny wektorów ..."

    Ja pisałem o Przyrodzie. Panu podoba się matematyka?

    Ma Pan swój blog i może Pan napisać odpowiednią notkę.

    Ma Pan mój blog i może Pan napisać odpowiedni komentarz.

    Ja dociekam prawdy, więc z przyjemnością zobaczę jak Pan spółkuje się z Przyrodą.
  • @cyborg59
    "Wartym zastanowienia się jest : czy nauka starozakonna , oparta na starej
    matematyce , starej fizyce, doświadczeniach, dowodach, pomiarach,
    przypadkiem nie powinna wycofać sie do zakładki "

    Nie chcę Pan obrażać, ale Pan chyba nic nie rozumie z tego co się zdarzyło w nauce nazywanej do dzisiaj fizyką za ostatnie 150 lat.

    Ta nauka nie tylko nie powinna być wycofana do zakładki, ale właśnie teraz powinna przeżywać swój burzliwy rozwój.

    Na ile jest ona kreatywna przeczyta Pan w mojej najnowszej notce.
  • @cyborg59
    "Czy ja dobrze zrozumiałem: proponuje Pan , cofnięcie się o 150 lat (umownie), i od tego momentu prostowanie dróg nauki ??"

    Ależ tak! I nie może być inaczej. Przekona się Pan o tym z mojej notki, który ma roboczy tytuł "Na początku była ... stała Plancka".

    Ona się ukaże jutro, lub pojutrze.
  • @cyborg59
    "Oj wrobił mnie Pan w ten Salon24 !

    Po pierwsze - nie kazałem Panu czytać Salon24, tylko prosiłem Pana przeczytać jedną moją notkę.

    Po drugie - nie mogę odpowiadać za ta, że poświęca Pan czas głupim pomysłom o wakuolach.

    Po trzecie - proszę nie ironizować z tych 150 lat, gdyż po przeczytaniu mojej sygnalizowanej notki będzie Pnu całkiem głupio (chyba, że nie myśli Pn samodzielnie).
  • Nie ma ludzi nie omylnych (są tylko, robiący uniki spryciarze...)
    Rozumiem, że wraz z materią przenosi się energię tej materii (oczywiście w czasie i w wyniku przenosin może ona mieć inną wartość, postać) oraz przestrzeń, którą zajmuje materia, i czas własny materii, bo tylko zmiany materii pozwalają nam obliczać czas. Ale mi chodzi o tą ogromną przestrzeń wokół – skąd ona się wzięła? Poza tym, przed pojawieniem się materii w nowym msu, inna bądź ta sama materia mogła już wcześniej się tam znajdować. A więc mamy punkty odniesienia do ponownego pojawienia się materii, mamy mse oczekiwania, a więc przestrzeń. A więc wynika z tego, że czas (oczekiwania) i przestrzeń już, zgodnie z podanym założeniem, tam były, zanim ponownie pojawiła się materia.
    No ale, to takie dywagacje, abstrakcje/ćwiczenia/gimnastyka dla umysłu.
    Z zastanej sytuacji, to znaczy otaczającej nas rzeczywistości, wynika, logicznie, że czas, przestrzeń, coś/energia/materia są wieczne. Z tym, że materia może się przemieszczać między światami, a by było to możliwe, to czas i przestrzeń już tam są – by materia miała się gdzie przemieścić.
    A przy okazji.
    Przestrzeń może mieć własny czas, ale pod warunkiem, że zachodzą tam zmiany, np. rozmiaru, stanu przestrzeni (to ostanie, pod warunkiem, że jednak w przestrzeni jest jeszcze coś*).
    *Czy jest powiedziane, że znamy wszystkie wymiary, parametry, stany, postacie?
  • @Redaktor1966
    "Rozumiem, że wraz z materią przenosi się energię tej materii"

    Każda cząstka elementarna przenosząca ładunek ujemny ma tyle energii, ile jej potrzeba na utworzenie stabilnych połączeń z elementarnymi cząstkami przeciwnego znaku, w celu utworzenia neutralnego ciała kompozycyjnego.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031